Wyprawy, Podróże, Wyjazdy, Ekspedycje, Przeprawy, Chaszczowanie, Żeglowanie, Wypady...... Długo by można pisać, chcąc określić to co robiłem, robię i, mam nadzieję, będę robić.
Od zawsze sprawiało na mnie wrażenie powiedzenie "navigare necesse est, vivere non est necesse" (łac: "żeglowanie jest rzeczą konieczną, życie niekonieczną"). Można je odczytać na parę sposobów, ale dla mnie było to coś, co zawsze pchało mnie do przodu. Kolejne wyjazdy, kolejne nieznane tereny, kolejne rejsy żeglarskie, kolejne stopnie żeglarskie, stopnie harcerskie, kolejne szkoły. Ponad 20 lat temu moją przygodę turystyczną zacząłem od pieszych wycieczek z zastępem Zuchów. Zaczynałem od podchodów w lesie, a teraz uczestniczę w nocnych marszach na orientację. Zaczynałem od stacjonarnych obozów zuchowych, a teraz wyjeżdżam na Kamczatkę, daleką Syberię.
Kiedyś drobne elementy wyposażenia turystycznego wykonywałem sam, teraz doradzam i sprzedaję profesjonalny sprzęt turystyczny. Już od wielu lat moje hobby przerodziło się w pracę, która daje mi dużo satysfakcji. Miło jest spotkać na szlaku turystów będących zadowolonych z naszego sprzętu turystycznego.