„Podróże uczą pokory. Wobec przyrody, innych ludzi i siebie. Ekstremalne podróże zmieniają człowieka jeszcze bardziej. Chyba na lepsze. I chyba na zawsze.”
Te słowa odkrywcy i podróżnika Jerzego Majcherczyka stały się inspiracją do powstania projektu wyprawy TRANSPYRENEES 2009.
O Pirenejach słyszał pewnie każdy, ale niewielu potrafi powiedzieć o nich coś więcej.
Ci którzy tam byli mówią, że to kraina gdzie szumią ogromne wodospady, konie swobodnie pasą się na łąkach, wioski wydają się być przeniesione z głębokiego średniowiecza, a górskie szczyty występują w każdej formie.
My świadomie rezygnując z wszelkich wygód i codziennych przyjemności, z perspektywą walki z przeciwnościami losu, nieprzewidywalnymi warunkami atmosferycznymi, a przede wszystkim z samym sobą ruszamy w Pireneje by przekonać się na własne oczy jak wygląda ten rzadko odwiedzany przez naszych rodaków zakątek Europy.

Uczestnicy:
Artur Stokowski - 20 lat
Student I roku geografii na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie mieszka w podwarszawskim Okuniewie. Od dziecka wiele czasu spędzał nad mapami planując swoje przyszłe podróże. Góry pierwszy raz zobaczył, gdy miał 9 lat, kiedy ojciec zabrał go w Sudety. Właśnie tam zaczęła się pasja która trwa rozwija się do dnia dzisiejszego. Jego pierwszym większym przedsięwzięciem w górach było przejście całych Sudetów (2006), rok później samodzielnie zorganizował i udał się w swoją pierwszą „wyprawę” przechodząc trasę z Bielska Białej do Ustrzyk Górnych wzbogacając ją o Tatry. Ostatnie wakacje spędził w Tatrach schodząc z plecakiem większość szlaków po obu stronach granicy. Prowadzi aktywny tryb życia, uwielbia jazdę na rowerze, biega, uprawia wspinaczkę.
Marcin Kaczyński - 22 lata
Absolwent ekonomii PWSBiA oraz student geografii na Uniwersytecie Warszawskim. Od urodzenia mieszka w Oziemkówce (malowniczo położonej wsi w dolinie Wilgi w okolicach Garwolina), a w roku akademickim w Warszawie.
Jako mały chłopiec podróżował z rodzicami w przeciwnym niż południe Polski kierunku – nad Bałtyk. Jednak pokusa zasmakowania prawdziwej przygody była w nim bardzo silna. Jego pasją stał się rower. Największą jak do tej pory wyprawę rowerową odbył w ubiegłe wakacje, kiedy to samotnie przemierzył Skandynawię, przejeżdżając blisko 2 tys. km.
Góry nie były jego pierwszą miłością, do osiemnastego roku życia znał je tylko ze szkolnych wycieczek. Jednak otwarcie na nowe wyzwania sprawiło, że to właśnie one obok roweru stały się jego drugą pasją. Od tamtej pory, kiedy tylko nadarza się okazja staje przed trudnym wyborem – czy spakować sakwy rowerowe, czy ciężki plecak?
Charakterystyka regionu
Pireneje to łańcuch górski rozciągający się między Zatoką Biskajską, a Morzem Śródziemnym na przestrzeni 450km, tworzący naturalną granicę między Francją i Hiszpanią. To trzecie pod względem wysokości góry w Europie. Znajduje się tutaj ponad 100 szczytów przekraczających 3000m n.p.m. z najwyższą kulminacją Pico de Aneto (3404m n.p.m.). Ich nazwa wywodzi się prawdopodobnie z baskijskiej nazwy llene os oznaczającej Góry Księżycowe. Mimo położenia w południowej Europie klimat Pirenejów jest bardzo zróżnicowany, zależnie od rejonu. Występują tu obszary porośnięte bujnymi lasami z intensywnymi opadami, a także bardzo suche. Wysoko w górach, nawet latem, można trafić na przymrozek czy zamieć śnieżną. Zachowało się tutaj jeszcze kilka niewielkich lodowców, niestety naukowcy przewidują ich zaniknięcie w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat. Dzięki tak osobliwym warunkom możemy obserwować bogactwo endemicznej i reliktowej flory i fauny. Region Pirenejów jest słabo zaludniony, nie leży tam żadne duże miasto, także ważne drogi omijają góry od wschodu lub zachodu. Podstawą gospodarki jest pasterstwo, szczególnie koni i owiec, natomiast w dolinach uprawia się m.in. oliwki i winną latorośl, ośrodki turystyczne to zaledwie klika małych miejscowości, dzięki czemu ruch turystyczny jest bardzo słabo rozwinięty.
Cel wyprawy
Naszym celem jest piesze przejście łańcucha Pirenejów. Po drodze chcemy zdobyć kilka, a jeśli warunki (i siły) pozwolą może nawet kilkanaście ważniejszych szczytów m.in. Pico de Aneto (3403m n.p.m.) – najwyższy szczyt pasma, Vignemale (3298m n.p.m.) – najwyższy szczyt części francuskiej Pirenejów czy Monte Perdido (3355m n.p.m.) – trzeci co do wysokości szczyt Pirenejów, którego nazwa wywodzi się z aragońskiej legendy.
Oczywiście długi trekking i zdobywanie szczytów to nie wszystkie założenia wyprawy, mamy zamiar odwiedzić też miejsca, które z różnych powodów zasługują na uwagę np. najwyższy wodospad Europy, słynny Kanion Ordesa czy Dolinę Roncesvalles - legendarne miejsce śmierci rycerza Rolanda.

Trasa
Droga będzie wiodła przez 3 kraje: Francję, Hiszpanię i Andorę. Rozpoczniemy ją w połowie lipca z francuskiego miasta Hendaye położonego nad Zatoką Biskajską, gdzie góry dosłownie wynurzają się z oceanu. Pierwszy etap będzie wiódł z wybrzeża do Cyrku Lescun przez Kraj Basków i Nawarrę i potrwa około tygodnia. Stamtąd zacznie się druga najdłuższa i najbardziej wyczerpująca, 4-tygodniowa część, prowadząca nieustannie przez wysokie góry często przekraczające 3 tys. m n.p.m. Ostatni etap rozpocznie się ze szczytu Canigou (2784m n.p.m.). Będzie to zejście na coraz niższe wysokości, do brzegu Morza Śródziemnego, gdzie zakończymy trasę w maleńkim miasteczku Port Bou na granicy Francji i Hiszpanii. Cały trekking potrwa około 45 dni. W tym czasie będziemy mieć do pokonania około 900km między jednym, a drugim wybrzeżem oraz około 50km przewyższenia. Oprócz długości trasa stwarza problem zaopatrzenia, ponieważ będzie przebiegać przez obszary odludne, możliwość zakupu żywności będzie sporadyczna. Trudności mogą też wystąpić z dostępem do wody pitnej, często zanieczyszczonej przez wypasane zwierzęta, a w suchych rejonach trudnej do odnalezienia.
W Pirenejach istnieje stosunkowo gęsta sieć szlaków turystycznych, lecz są one oznaczane np. kopczykami z kamieni, czasem wcale, jedynie nieliczne szlaki są oznaczone jaskrawymi barwami widzianymi z daleka. Wymaga to ciągłej uwagi na trasie, szczególnie w miejscach rzadko uczęszczanych, gdzie przebieg ścieżki nie musi być jednoznaczny.
Fjord Nansen i sklepy HORYZONT wspierają ten projekt