Jack Wolfskin - test namiotu jednoosobowego Gossamer

Jack Wolfskin - test namiotu jednoosobowego Gossamer

Spis Treści

    W swoich pieszych i rowerowych wędrówkach „tu i ówdzie” zdarza mi się szwendać także samotnie. Są to przeważnie kilkudniowe wypady w góry (z reguły Beskidy Wschodnie, moje ulubione), albo weekendowe wypady rowerowe gdzieś na Kaszuby, albo wreszcie kilkugodzinne „zasiadki” przed świtem, gdzieś w krzakach – dla obserwacji przyrody. Zabieram wówczas ze sobą jednoosobowy, mały namiocik, który nie zajmuje zbyt wiele miejsca w plecaku czy sakwie, jest bardzo lekki, a po rozstawieniu – niepozorny i dyskretny. To „Gossamer” produkcji Jack Wolfskin. A zatem – przestawiam Wam kultową jedynkę spod znaku „wilczej łapy”!

    Gossamer - zdjęcie katalogowe Jack Wolfskin

    - CZYTAJ TAKŻE -

    Rozbijanie namiotu

    Namiot ten (jak zresztą wszystkie namioty Jack Wolfskin), jest prosty w rozstawianiu, ma budowę tunelową, opartą na dwóch aluminiowych pałąkach. Aby go rozstawić należy je wsunąć w rękawy wszyte po zewnętrznej stronie sypialni i zaczepić końcówki. Drugi etap to zamocowanie przodu i tyłu namiotu do podłoża. I namiot na dobrą sprawę już stoi.

    mocowanie końcówek stelaża i rzepy stabilizujące tropik

    Pozostaje umocowanie do gleby rogów sypialni i założenie tropiku - jego dokładne ułożenie ułatwiają dwa rzepy Velcro, umieszczone w szczytowych punktach rękawów pałąków. Na koniec drobna kosmetyka czyli odpowiednia regulacja mocowania szpilkami, tak by tropik nie był pofałdowany i symetrycznie okrywał sypialnię. Przód i tył tropiku mocujemy dwoma jaskrawymi podwójnymi odciągami – ich kolor ułatwi nam życie po zmroku, trudniej będzie wpaść po ciemku na linki…

    wzmocnione wszycie zaczepu narożnej szpilki i jaskrawy odciąg tylny tropiku

    Namiot Jack Wolfskin wyposażony jest w dziewięć aluminiowych szpilek. Czasem, gdy spodziewam się niezbyt zbitego podłoża (piasek, miękka gleba, itp.), zamiast 2 szpilek zabieram 2 klasyczne aluminiowe, dość szerokie śledzie (na przód i tył namiotu) – szpilki w takim podłożu raczej go nie utrzymają. Konstrukcja jest solidna, przy wykorzystaniu wszystkich punktów mocowania do podłoża bez problemu wytrzymuje całkiem pokaźne nawałnice i wichry. Powłoka tropiku jest nieprzemakalna, szwy są podklejone, a kluczowe mocowania naciągów - wzmocnione dodatkową warstwą materiału. Pewien kłopot może sprawiać kondensacja pary wodnej na wewnętrznej stronie tropiku, zwłaszcza przy niskich temperaturach na zewnątrz. Ale to problem, z którym boryka się każdy użytkownik namiotu. W cieplejsze dni można to zjawisko ograniczyć, odsłaniając częściowo tropik (można go zwinąć z przodu i z tyłu, aż do głównego pałąka). Podłoga sypialni jest wykonana z lekkiej, wodoodpornej tkaniny – przy rozstawianiu namiotu warto zwrócić uwagę na „czystość” podłoża, podłoga jest na tyle cienka, że da się przez nią odczuć każde przysłowiowe „ziarnko grochu”. Wejście do sypialni jest duże, u dołu odpina się na odcinku bocznym i przednim, odpiętą płachtę po zrolowaniu można zrolować i umocować bocznym zaczepem. Samo wnętrze - mimo że minimalistyczne - ma podstawowe udogodnienia, ułatwiające bytowanie. To boczna kieszeń na podstawowe drobiazgi, latarkę, itp. oraz regulowana linka rozpięta między pałąkami - np. do powieszenia wilgotnych elementów ubrania czy ręcznika.

    wyposażenie wewnętrzne sypialni

    - CZYTAJ TAKŻE -

    Jak zamieszkać w „budzie dla psa” ;)

    Wnętrze namiotu to długa „rura” o długości ponad 2 metrów, którą czasem pieszczotliwie nazywam „budą dla psa”. Bez problemu mieści się w nim jedna osoba z bagażem (i niezbyt dużym psem). Szerokość pozwala na rozłożenie maty lub materaca, zostaje jeszcze nieco miejsca na bagaż i drobiazgi – część bagażu musi pójść „w nogi”. Przedsionek nie jest obszerny, pozwala jedynie – po rozpięciu wejścia do sypialni - na spożycie posiłku na powietrzu (ale pod dachem!), lub urządzenie fotograficznej czatowni. Przy czym i tak odbywać się to będzie głównie we wnętrzu sypialni, odstęp między jej powłoką a tropikiem wynosi ok. 30 cm – to akurat tyle, by postawić kubek i menażkę (gabaryty namiotu z pewnością nie pozwolą na gotowanie w nim posiłku). Oczywiście spożywamy lub fotografujemy w pozycji leżącej lub półleżącej – wysokość namiotu wewnątrz nie przekracza 75 cm. Ten „mikroprzedsionek” nie zabezpieczy też wnętrza sypialni podczas wchodzenia w czasie deszczu - trzeba być po prostu szybkim… ;)

    Dla solisty i dla podglądacza (przyrody)

    Bardzo fajną zaletą „Gossamera” jest możliwość rozstawienia samej sypialni – wykonanej z siatkowego materiału - jako moskitiery - doceni to każdy, kto walczył z moskitami w tropikach. Albo komarami i meszkami nad którymś z kaszubskich jezior…

    sypialnia - moskitiera

    Kolejną zaletą – którą doceniam bardzo – jest to, że mieści się naprawdę w niemal każdym miejscu, da się go wręcz „wcisnąć w krzaki’. A po przykryciu płachtą maskującą staje się po prostu niewidoczny. Raduje to tych, którym zdarza się nocować „na dziko” i zależy im na byciu niedostrzegalnym dla postronnych. Doceniają to też m.in. obserwatorzy przyrody - ten model namiotu cieszy się w ich środowisku popularnością, jest często wykorzystywany zwłaszcza do spontanicznych, niebyt długich obserwacji, nie wymagających kilkudniowego przyzwyczajania obserwowanych ptaków czy zwierząt (w takim przypadku wykorzystywane są większe namioty dwu lub trzyosobowe, pozwalające na wielogodzinne, stosunkowo wygodne przebywanie w środku). Ale w pierwszym przypadku wystarczy tylko rozstawić Gossamera gdzieś na skraju obserwowanego obszaru, nieco go przymaskować, wziąć lornetkę lub aparat w dłoń i… czekać, aż coś wejdzie w okular czy obiektyw.

    Krótko podsumowując - to namiot dla minimalistów. Jego waga jest dla wprawnego piechura w zasadzie nieodczuwalna (1,75 kg), o rowerzyście nawet nie wspomnę. A po odrzuceniu pokrowca, zestawu naprawczego i może części szpilek - schodzimy do ok. 1,5 kg. Niewątpliwie jego użytkowanie wymaga pewnych umiejętności gimnastycznych, wszystkie czynności wewnątrz – łącznie z wchodzeniem i wychodzeniem – odbywają się w pozycji najwyżej półleżącej. Niemniej po nabyciu wprawy namiot doskonale sprawdzi się podczas samotnej, długodystansowej wędrówki w górach. A i fotografom przyrody też może sprawić dużo satysfakcji...

    A o świcie, na Kaszubach... (perkoz dwuczuby i krzyżówka)

    Parametry techniczne:

    • Waga: 1750 g (zmniejszona: 1530 g)
    • Materiał tropiku: Polyester 75D, wodoodporność 4 tys. mm H2O
    • Materiał podłogi: Hydrofilm Polyester 150D, wodoodporność 10 tys. mm H2O
    • Materiał sypialni: Polyester 68D Breathable
    • Stelaż: DAC Aluminium 7001
    • Wymiary sypialni: długość 225 cm, szerokość 90/80 cm, wysokość: 75/40 cm
    • Wymiary przedsionka: czworobok o podstawie 90 cm i wysokości 30 cm; wysokość: do 80 cm w najwyższym punkcie
    • Wymiary po spakowaniu: 44 x 14 cm
    • Szpilki: aluminiowe, 9 szt.

    Namiot używał, testował i opisał: Krzysztof Nowak

    E-Horyzont Team



    Powiązane produkty

    © Copyright 2019 by e-Horyzont. All Rights Reserved.