Rudawy Janowickie – czy warto wybrać się na wędrówkę po nich z dzieckiem?

Maciej Szewczyk 30/06/2021

Szczyt Skalnika w Rudawach Janowickich. Fot. Timaska, Public domain, via Wikimedia Commons.


Niedawno mając kilka dni wolnego wybraliśmy się rodzinnie w Rudawy Janowickie. Nigdy nie byliśmy w tych górach jeszcze i po pobieżnym sprawdzeniu mapy i internetu stwierdziliśmy, że może być ciekawie. Zawsze jakoś te góry były nam nie po drodze, lub zawsze jechało się w Karkonosze i dalej w Izery omijając zupełnie to niepozorne pasmo górskie. Do odwiedzenia Rudaw skłoniła nas także szansa na puste szlaki oraz podobno świetne widoki ze szczytów. Dodaliśmy do tego trochę tajemniczy charakter tych gór i wyszedł całkiem fajny pomysł na rodzinne górskie wędrowanie. A jakie naprawdę okazały się Rudawy Janowickie? O tym przeczytacie poniżej. Miłej lektury!

- CZYTAJ TAKŻE -

Położenie geograficzne Rudaw Janowickich, ukształtowanie i budowa geologiczna

Rudawy Janowickie to pasmo górskie o powierzchni prawie 90 km2 leżące we wschodniej części Sudetów Zachodnich. Te niewielkie (18 kilometrów długości) oraz niewysokie góry (najwyższy szczyt Skalnik 945 m n.p.m) ograniczone są dolinami Świdnika od południa, Jedlicy i Łomnicy od zachodu (Kotlina Jeleniogórska), Bobru od północy (Góry Kaczawskie) i Sierniawy od wschodu (Kotlina Kamiennogórska). Główną osią tych gór jest spłaszczony grzbiet, w którym leżą najwyższe wzniesienia z kulminacją Skalnika. Główny grzbiet ciągnie się z południowego zachodu na północny wschód i od niego odchodzą boczne grzbiety. Północno-zachodnia część Rudaw Janowickich nosi nazwę Gór Sokolich, natomiast zachodnia część to Wzgórza Karpnickie. Na wschód od głównego grzbietu można jeszcze wyróżnić mniejsze masywy górskie – Góry Ołowiane i Góry Lisie.

Rudawy Janowickie 2

Widok z Starościńskich Skał na główny masyw Rudaw i najwyższy szczyt Rudaw - Skalnik

Zachodnia część Rudaw Janowickich zbudowana jest z różnego rodzaju granitów, które tworzą liczne formacje skalne w postaci skałek, wychodni skalnych czy grup skał. Wschodnia część Rudaw to skały metamorficzne powstałe na styku uskoków tektonicznych płyt granitowych. Dość złożona budowa geologiczna oraz procesy geologiczne doprowadziły do powstania w tym rejonie różnych cennych złóż surowców mineralnych. Już od wczesnego średniowiecza zaczęto wydobywać na tych terenach złoto, srebro, arsen oraz rudy żelaza i miedzi. Po II wojnie światowej na dużą skalę pozyskiwano stąd rudy uranu. Do dziś w krajobrazie Rudaw można odnaleźć liczne ślady górnictwa z dawnych czasów (nieczynne sztolnie, kamieniołomy, hałdy, zwałowiska).

Gdzie warto wybrać się na wycieczkę z dzieckiem w Rudawach Janowickich?

Szlaki i miejsca, które udało nam się przejść i zwiedzić są po prostu najpopularniejszymi klasykami w Rudawach Janowickich. Jako, że wędrowaliśmy po tych górach od poniedziałku do piątku to na szlakach było cicho i pusto. I tak też polecam wędrować po Rudawach. Można się wtedy dosłownie zagubić w ciszy. Trasy dobieraliśmy tak, aby Wojtek przeszedł je całe sam i był zainteresowany tym co zobaczy. I to nam się udało świetnie. Gotowi? Zaczynamy!

Góry Sokole i schronisko PTTK "Szwajcarka"

(około 5,5 km, przejście całości wraz z odpoczynkami dla dziecka zajęło nam jakieś 4,5 godziny)

Wycieczkę rozpoczęliśmy z dużego parkingu na Przełęczy Karpnickiej (475 m n.p.m). Parking jest duży, ogrodzony i jest też zadaszona wiata wraz z budką, z której kiedyś serwowano coś do jedzenia zgłodniałym turystom. Z parkingu udajemy się na drugą stronę szosy Karpniki – Trzcińsko i za szlakami zielonym i niebieskim podchodzimy do schroniska PTTK "Szwajcarka". Zajmuje nam to około 20 minut. Schronisko robi na nas mega pozytywne wrażenie, czuć górski klimat i na pewno wieczorami siedząc w środku z innymi jest tu rewelacyjnie. Dziś jednak jest totalnie pusto nie licząc obsługi schroniska i kilku wspinaczy.

Rudawy Janowickie 3

Schronisko PTTK "Szwajcarka"

My idziemy dalej i po około 20 minutach docieramy do Husyckich Skał. Ta skalna grupa ma dość ciekawą legendę oraz ładny widok na Sokolik Duży. Pod skałami jest miejsce postojowe z ławami i stołami. Odbijamy jednak od razu na szlak czarny i po parominutowym dość intensywnym podejściu stajemy pod ścianą i schodkami prowadzącymi na szczyt Krzyżnej Góry (654 m n.p.m.). Wejście po schodkach trzymając się rozklekotanych poręczy po deszczu i asekurując 5-latka wymagało trochę wysiłku. Rekompensatą okazały się widoki z punktu widokowego obejmujące Karkonosze, Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie oraz Rudawy. Niestety na szczycie mocno wiało i rozpadało się, więc zrobiliśmy szybką ewakuację w dół pod ścianę. Wejście na punkt widokowy po tych schodkach jest trudne, więc trzeba tu uważać zwłaszcza idąc z młodszym dzieckiem. Przy trudnych warunkach pogodowych, w deszczu czy przy oblodzeniu jest naprawdę ciężko to podejść i zejść. Z młodszym dzieckiem bym nie ryzykował.

Rudawy Janowickie 4

Podejście po schodkach na Krzyżną Górę nie jest łatwe – tu akurat ten łatwiejszy fragment

Rudawy Janowickie 5

Na tarasie widokowym na Krzyżnej Górze – jest dość ciasno i nierówno, dzieci trzeba tutaj obowiązkowo pilnować

Następnie robimy odwrót tą samą drogą do Husyckich Skał i schodzimy kawałek na Przełączkę (525 m n.p.m.). I stąd czerwonym już tylko szlakiem powoli serpentynami podeszliśmy pod Sokolik Duży (623 m n.p.m). I się rozpadało tak soczyście. Ale przeczekaliśmy cierpliwie, bo chcieliśmy mieć okienko pogodowe na szczycie. Wielką atrakcją dla syna okazały się okrężne ponad stuletnie schodki prowadzące na taras widokowy Sokolika. Chmury się rozeszły, zostały mgły w dole i wyszło słonko. I widoki okazały się fantastyczne. I nikogo wokół nas. Tylko staliśmy i patrzyliśmy. Warto tu wejść, naprawdę. Nie trwało to długo bo znowu nadciągały chmury, więc zeszliśmy ostrożnie na dół po schodkach i udaliśmy się do schroniska, zwiedzając też teraz Husyckie Skały dokładniej. Przy schronisku zrobiliśmy dłuższy odpoczynek i popas. Wojtek wciągnął obiad z termosu i zjadł upragnione żelki i ciasteczka. Zasłużył bo dzielnie maszerował, wspinał się i podziwiał widoki. Powrót w dół do auta był mega szybki bo zaczynało padać znowu.

Rudawy Janowickie 6

Kręcone schodki na taras widokowy na Sokoliku Dużym...

Rudawy Janowickie 7

...oraz widok z tarasu na schodki (z góry robią większe wrażenie); na drugim planie widok na Krzyżną Górę

Rudawy Janowickie 8

Punk widokowy na Husyckich Skałach

Starościńskie Skały i Zamek Bolczów

(dystans około 10,5 km, nasz czas przejścia to jakieś 6 godzin bez pośpiechu)

Wiedzieliśmy, że to będzie dłuższa i trudniejsza wycieczka dla Wojtka, ale za to z licznymi atrakcjami. Zaczęliśmy tak samo jak dnia poprzedniego, czyli z Przełęczy Karpnickiej z parkingu. Tylko tym razem kierunek marszu był odwrotny. Szlakiem łączonym (niebieskim i zielonym), wygodną szeroką szutrówką przeplataną asfaltem, idąc cały czas do góry, doszliśmy najpierw do Rozdroża pod Jańską Górą. Stąd niebieskim szlakiem mijając ciekawą wychodnię skalną o nazwie Fajka (trzeba do niej odbić ze szlaku ostro pod górę kilkaset metrów, miejsce odbicia jest oznaczone tabliczką) szliśmy cały czas do góry i dotarliśmy do Lwiej Góry (718 m n.p.m) oraz kompleksu skał o nazwie Starościńskie Skały. Na ich szczycie znajduje się mały taras widokowy, skąd widać dobrze min. Góry Sokole i dolinę potoku Janówki. Poniżej tarasu jest ciekawy labirynt skalny z wychodniami i skałkami, z których rozpościera się widok na główny masyw Rudaw.

Rudawy Janowickie 9

Ciekawe skałki na Starościńskich Skałach

Rudawy Janowickie 10

Pod Starościńskimi Skałami – jest tu tablica informacyjna, z której można dowiedzieć się historii tego miejsca. Na taras widokowy prowadzi z lewej strony wydeptana ścieżka

Starościńskie Skały są bardzo fotogeniczne, więc trzeba tu sobie zrobić dłuższy postój. Wojtkowi bardzo podobał się labirynt w skałach i możliwość wdrapywania się na nie. Spędziliśmy tu trochę czasu i następnie zeszliśmy nieco w dół niebieskim szlakiem do drogi szutrowej. Po kilkuset metrach zobaczyliśmy formację skalną o nazwie Piec i kawałek dalej za nią kolejną, jedną z najbardziej znanych formacji w Rudawach, czyli Skalny Most. Faktycznie skały robią wrażenie niesamowite. Postój na sesję zdjęciową gwarantowany.

Rudawy Janowickie 11

Skalny Most za mną – to jedna z najbardziej znanych formacji skalnych w tych górach

Idąc dalej tą samą drogą w dół dochodzimy do innej drogi i dość wartko płynącego potoku Janówka. Tutaj była kolejna atrakcja dla syna, bo szlak niebieski biegł dalej za potokiem, który musieliśmy przejść po kamieniach. Dalej szlak do Skalnych Bram prowadzi ostro pod górę, ale na szczęście jest to krótki odcinek. W końcu dochodzimy do nowej szerokiej, wysypanej tłuczniem drogi. Czytałem wiele negatywnych opinii o tej inwestycji, gdyż wcześniej była tu zwykła droga i rósł gęsty las. Teraz jest nowa droga i drzew też jakby zdecydowanie mniej. Drogą tą kierujemy się w stronę Zamku Bolczów, idąc przez Głaziska Janowickie, gdzie po drodze mijamy liczne formacje skalne i wychodnie.

Rudawy Janowickie 12

Szeroka nowa droga przez Głaziska Janowickie prosto do Zamku Bolczów
- tylko tego lasu szkoda...

W końcu jest! Dochodzimy do ruin Zamku Bolczów. Przed wejściem powstał szeroki plac i nic na nim nie ma. Ani ławek, ani stołów, pusto. Na zamku oprócz jednego starego stołu i ławki też nie ma miejsc, gdzie można by usiąść i zjeść. Pozostałości zamku są duże i dość dobrze zachowane. Pełno jest różnych zakamarków, jest studnia, brama wjazdowa i nawet jakieś podziemia, ale tam nie wchodziliśmy. Wojtek jest zachwycony zamkiem. Siadamy na murku, jemy i pijemy, pałaszujemy trochę słodkości i zbieramy się do drogi powrotnej. Szlak zielony biegnie w dół i doprowadza nas do asfaltowej drogi. Powinna być tu wiata wypoczynkowa według mapy…ale jej nie ma. Idziemy kawałek tym asfaltem i następnie odbijamy w prawo na szlak, idąc cały czas szlakiem zielonym. Tu czeka nas trochę hardkorowy marsz szlakiem zniszczonym podczas wycinki i zwożenia drewna. Ale jakoś dajemy radę i dochodzimy do Rozdroża pod Jańską Górą, zataczając tym samym pętlę.

Rudawy Janowickie 13

Mostkiem przez fosę na Zamek Bolczów

Rudawy Janowickie 14

Na głównym dziedzińcu w środku zamku

Rudawy Janowickie 15

Zamek został w ciekawy sposób wkomponowany w skałki tworząc ciekawą budowlę

Teraz tylko przyjemny spacer w dół w promieniach słoneczka na parking, gdzie stoi nasz samochód. Docieramy do auta i zaczyna się solidna ulewa, więc chowamy się pod wiatą i wyciągamy resztki jedzenia i picia. Siedzimy sobie, jemy, słuchamy deszczu. Jest fajnie. Lubię to uczucie, gdy kończymy szlak, przeszliśmy cały i zobaczyliśmy wszystko co chcieliśmy.

Cała trasa jest naprawdę ciekawa zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Synowi bardzo podobały się labirynty i skałki na Starościńskich Skałach oraz ruiny Zamku Bolczów. Przejście potoku Janówki też było przygodą dla niego. Całą trasę przeszedł sam, oczywiście mając chwile marudzenia i zniechęcenia. Ale jest to normalne u pięciolatka. Ważne, żeby Go wspierać, opowiadać mu o mijanych atrakcjach, iść z nim trzymając za ręce i przeskakując kałuże czy korzenie. Na całym szlaku spotkaliśmy może ze dwadzieścia osób. Świetny szlak na rodzinne wędrowanie!.

Mała Ostra i najwyższy w Rudawach Janowickich szczyt - Skalnik (945 m n.p.m)

(dystans około 11,5 kilometra, nasz czas przejścia to około 5,5 godziny)

O wspaniałych widokach z tarasu na Małej Ostrej sporo się naczytaliśmy przed wyjazdem i naoglądaliśmy zdjęć. Ja dodatkowo chciałem zdobyć najwyższy szczyt w Rudawach Janowickich, czyli Skalnik. Nie pozostało nam więc nic innego, jak spakować plecaki i ruszyć na szlak. Podjechaliśmy autem na parking leśny na Przełęczy Pod Średnicą (595 m n.p.m) i stąd ruszyliśmy czerwonym i potem także żółtym szlakiem w kierunku pierwszego miejsca postojowego – Kamiennej Ławki. Do tego miejsca szlak wiedzie wygodną asfaltową drogą, wzdłuż której ustawione są kamienne stare znaki graniczne i drogowskazy. Po niecałej godzinie marszu dotarliśmy do Kamiennej Ławki, przy której znajduje się zadaszona wiata oraz ławki i stoły.

Rudawy Janowickie 16

Miejsce postojowe zwane Kamienną Ławką

 Jest to idealne miejsce na dłuższy postój z dzieckiem przed dalszym marszem. My jednak tylko napiliśmy się ciepłej herbaty i poszliśmy dalej, bo planowaliśmy tutaj zostać dłużej w drodze powrotnej. Dalej szlak wiedzie cały czas pod górę, by po około 45 minutach doprowadzić nas do rozdroża szlaków, a także ciekawej formacji skalnej o nazwie Konie Apokalipsy.

Rudawy Janowickie 17

Formacja skałek o nazwie Konie Apokalipsy

Aby dojść na Małą Ostrą trzeba odbić w wydeptaną ścieżkę w bok. Mijamy kolejne skałki i docieramy do schodków prowadzących na taras widokowy. A z niego można zobaczyć Kotlinę Jeleniogórską, Karkonosze, Rudawy, Góry Kaczawskie, a nawet Góry Izerskie przy dobrej widoczności. Spędziliśmy tu kilka dobrych minut robiąc zdjęcia i podziwiając krajobrazy. Następnie zeszliśmy tą samą ścieżką do rozdroża szlaków i udaliśmy się niebieskim szlakiem na Skalnik.

Rudawy Janowickie 18

Wojtek prowadzi nas schodkami na punkt widokowy na Małej Ostrej

Rudawy Janowickie 19

Widok z Małej Ostrej na Rudawy, Góry Sokole i dalej na Góry Kaczawskie...

Rudawy Janowickie 20

...oraz na pasmo Karkonoszy z ośnieżoną jeszcze Śnieżką

Po jakichś 20 minutach spokojnego spaceru ukazała się tabliczka z nazwą szczytu, jednak ten właściwy szczyt znajduje się kilkadziesiąt metrów w bok od szlaku. Na małej polance stoi tablica informacyjna oraz jest pieczątka pamiątkowa. Wojtek dumnie przybił pieczątkę po zdobyciu Skalnika w swojej książeczce PTTK. Z tego miejsca teoretycznie można wrócić tą samą drogą do rozdroża pod Małą Ostrą i dalej do Kamiennej Ławki. My jednak poszliśmy dalej niebieskim szlakiem do Przełęczy Rudawskiej (739 m n.p.m) i tutaj odbiliśmy ze szlaku w lewo w szeroką leśną drogę (na szczyt Skalica 748 m n.p.m), którą wróciliśmy do Kamiennej Ławki. Tutaj spędziliśmy dobrą godzinę jedząc ciepły obiadek i popijając herbatę. Powrót do auta był już przyjemnym spokojnym spacerem.

Rudawy Janowickie 21

Na szczycie Skalnika jest tylko tablica informacyjna i budka ze schowaną pieczątką

Polecam tę wycieczkę na wspólną wędrówkę z dziećmi. Podejścia nie są ciężkie, Mała Ostra gwarantuje świetne widoki, a na Skalniku można zdobyć pamiątkową pieczątkę. Do tego miejsce postojowe przy Kamiennej Ławce oferuje możliwość dłuższego postoju i ewentualnego schowania się przed deszczem, gdyby się rozpadało. Podczas całego spaceru spotkaliśmy tylko kilka osób.  

- CZYTAJ TAKŻE -

Kolorowe Jeziorka

(około 4,5 kilometra, czas przejścia nasz to około 4 godziny bez pośpiechu)

Wycieczkę do tego miejsca zostawiliśmy sobie na sam koniec pobytu w Rudawach Janowickich. Dlaczego? Po pierwsze chcieliśmy spacerować po szlaku w środku tygodnia, tak żeby nie było tłumów ludzi. Bo Kolorowe Jeziorka są tłumnie oblegane w sezonie i w weekendy. Po drugie chcieliśmy trafić na słoneczną pogodę, bo wtedy kolory jeziorek są najpiękniejsze. Wszystko udało nam się idealnie zrealizować. Ale po kolei. Dojechać trzeba do wsi Wieściszowice i kierować się za strzałkami na parkingi. Poza sezonem polecam podjechać na ostatni parking tuż pod bramą wejściową do jeziorek. Parking oczywiście płatny. Zostawiamy auto, bierzemy plecak i udajemy się na szlak koloru zielonego.

Rudawy Janowickie 22

Pierwsze z kolorowych jeziorek - żółte

Skąd w ogóle wzięły się Kolorowe Jeziorka? Otóż jeziorka są 4 i mają nazwy utworzone od zabarwienia wody: żółte, purpurowe, błękitne i zielone (zwane też czasem czarnym). Skąd takie kolory jeziorek? Zabarwienie ich wód jest związane ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk dawnych kopalń. Od początku XVIII wieku okoliczni mieszkańcy wydobywali tutaj łupki pirytonośne, a następnie powstała duża kopalnia pirytu. Na początku XX wieku kopalnia została zamknięta, sztolnie i wyrobiska zalała woda tworząc kolorowe jeziorka. Dziś tereny te są zagospodarowane turystycznie i udostępnione do zwiedzania. Jeziorka przyciągają wielu turystów z Polski, jak i z zagranicy. Przez National Geographic Traveler zostały ogłoszone jednym z siedmiu nowych cudów Polski.

Rudawy Janowickie 23

Purpurowe jeziorko

Szlak zielony wzdłuż jeziorek jest bardzo interesujący. Do żółtego jeziorka prowadzi tunel wydrążony w skale. Jeziorka leżą na różnych wysokościach, na zboczu masywu Wielkiej Kopy (871 m n.p.m). Momentami szlak jest dość trudny, kamienisty i poprzecinany korzeniami drzew. Na wycieczkę z dzieckiem w wózku może być ciężko, ale dla upartych rodziców będzie to tylko dodatkowa atrakcja. Podpowiem jednak, że jakby co to można skorzystać z podejścia szlakiem rowerowym. Dla starszych dzieci i rodziców wycieczka po Kolorowych Jeziorkach będzie naprawdę przyjemna. Nam najbardziej podobały się jeziorka purpurowe i błękitne. Przy słonecznej pogodzie kolory są olśniewające. Najbiedniej wypadł ostatni, Zielony Stawek.  Malutki i schowany za drzewami w głębokim leju po kopalnianej sztolni. Dalej wycieczkę można kontynuować na Wielką Kopę, jednak szczyt jej jest zalesiony i nie oferuje żadnych widoków. Powrót na parking do auta tą samą drogą też zajmuje sporo czasu, bo zatrzymywaliśmy się znowu przy każdym jeziorku. Są po prostu urokliwe i fotograficznie atrakcyjne. Polecamy wycieczkę po Kolorowych Jeziorkach. Naprawdę warto przyjechać i zobaczyć te kolory na własne oczy. Najlepiej być tu w tygodniu i poza sezonem wakacyjnym.

Rudawy Janowickie 24

Błękitne jeziorko – naszym zdaniem błękitne oraz purpurowe są najładniejsze

Rudawy Janowickie 25

Zielony Stawek

Wspinaczka skałkowa w Rudawach Janowickich

Rudawy Janowickie to nie tylko piękne góry z ciekawymi szlakami i zabytkami. To także góry, które słyną z walorów wspinaczkowych, i które dla wielu wspinaczy są miejscem kultowym w Polsce jeśli chodzi o możliwości wspinaczki skałkowej. To tutaj swoje wspinaczkowe umiejętności szkoliła Wanda Rutkiewicz. Pojawiali się też i trenowali inni słynni himalaiści min. Jerzy Kukuczka czy Aleksander Lwow. Główny rejon aktywności wspinaczkowej na obszarze Rudaw Janowickich jest skoncentrowany w niedużych Górach Sokolich, a za bazę wypadową dla wspinaczy służy kultowe w wielu kręgach Schronisko PTTK Szwajcarka. Położone jest ono w centrum Gór Sokolich na zboczu Krzyżnej Góry, dzięki czemu wspinacze mają całkiem blisko do podejścia w rejon ścian wspinaczkowych. Dodatkowo w schronisku mieści się Dolnośląska Szkoła Wspinania, która oferuje szkolenia i kursy wspinaczkowe zarówno dla tych doświadczonych wspinaczy, jak i tych początkujących. Zresztą oferta szkółek wspinaczkowych w tym regionie jest spora, dlatego każdy chcący spróbować swych sił w tym sporcie znajdzie coś dla siebie. Po drugiej stronie Gór Sokolich, u podnóża Sokolika zlokalizowany jest jeszcze sezonowy Tabor pod Krzywą (dawniej wrocławskiego Klubu Wysokogórskiego, PZA, obecnie prywatne), a w pobliskim Trzcińsku - pole namiotowe i schronisko dla wspinaczy 9UP (u Kudłatego).

Rudawy Janowickie 26

Mural w drodze do schroniska PTTK "Szwajcarka"

Główne grupy skał do wspinania w Górach Sokolich znajdują się na Sokoliku (623 m n.p.m) oraz Krzyżnej Górze (654 m n.p.m). Z daleka wyglądają one na bliźniacze stożki porośnięte lasem. Najpopularniejsze są trasy wspinaczkowe rozsiane na zboczach Sokolika i jego dwóch turniach – Sokolika Dużego i Małego. Warto dodać, że granitowe turnie i wychodnie skalne mają swe charakterystyczne nazwy, na przykład Krzywa Turnia, Sukiennice, Gilotyna, Bulderowa Igła, Baba czy też Sokolik Mały i Duży. Natomiast do grupy skał Krzyżnej Góry wchodzą min. Krzyżna Skała, Zamkowe Skały, Jastrzębia Turnia, Husyckie Skały, Rogatka, Swarożyc i wiele mniejszych skałek i wychodni.  

Po Górach Sokolich drugim najpopularniejszym rejonem wspinaczkowym są położone na wschód od nich, za Przełęczą Karpnicką (475 m n.p.m) grupy skał – Strużnickie Skały, Starościńskie Skały, Skalne Bramy oraz Fajka, Piec, Skalny Most czy Rozpadła. Te grupy skalne wraz z Górami Sokolimi są najczęściej odwiedzane przez wspinaczy. Nie oznacza to, że poza tymi rejonami na terenie całych Rudaw Janowickich nie ma więcej skałek. Otóż są, tylko są już dużo mniej popularne.

Skałki wspinaczkowe w Górach Sokolich i Rudawach Janowickich zbudowane są z granitu i mają charakter wychodni skalnych i samodzielnych turni oraz grup skał. Oprócz ogólnodostępnych punktów widokowych na Sokoliku Dużym i Krzyżnej Skale, są one niedostępne dla zwykłych turystów nie posiadających umiejętności i wiedzy wspinaczkowej.    

Baza noclegowa

Jest w miarę dobrze rozbudowana, jak na to, że Rudawy nie są zaliczane do najpopularniejszych pasm górskich w Polsce. Trzeba trochę poszukać i przede wszystkim zacząć od tego, co chcemy zobaczyć w tych górach i jakie szlaki przejść. Praktycznie noclegi w każdym standardzie i na każdą kieszeń znajdzie się w każdej miejscowości i wsi leżących wokół głównego masywu Rudaw. Jeśli szukacie ciszy i spokoju, jednocześnie mając bliskość szlaków to polecam poszukać noclegu w jakiejś mniejszej miejscowości np. w Karpnikach, Gruszkowie, Bukowcu, Strużnicy, Trzcińsku czy Czarnowie. Tam znajdziecie na pewno spokój i będą to świetne miejsca do odpoczynku i relaksu. Minusem będzie brak lepiej wyposażonych sklepów, i mogą wystąpić problemy z dostępem do internetu, co akurat my uznaliśmy za wielką zaletę podczas naszego pobytu. Możecie też poszukać noclegu w mieście, na przykład w Kowarach, Kamiennej Górze czy Janowicach Wielkich. Będzie gdzie iść na wieczorny spacer, zjeść w jakiejś dobrej knajpie obiad czy pozwiedzać miejskie atrakcje.

Na nocleg z rodziną i dziećmi polecam jednak te mniejsze miejscowości. Można znaleźć przytulne domki do wynajęcia czy zarezerwować pobyt w agroturystyce korzystając na przykład z jazdy konnej oferowanej na miejscu. My szukaliśmy akurat całego domku dla naszej trójki w cichej spokojnej okolicy, i najlepiej żeby były też zwierzęta, bo Wojtek je uwielbia. W ten sposób znaleźliśmy najcudowniejszy domek i najwspanialszych gospodarzy w "Osada Krasne – Noclegi Blisko Natury" w miejscowości Bukowiec. Polecamy to miejsce każdemu, kto szuka relaksu i odpoczynku w górach w miłej i przytulnej atmosferze. Dzieciaki też będą zachwycone.
Więcej - na stronie osada-krasne.pl.

Rudawy Janowickie 27

Osada Krasne w Bukowcu – z całego serca polecamy to miejsce na rodzinny odpoczynek!

W całych Rudawach znajduje się tylko jedno schronisko turystyczne PTTK "Szwajcarka", położone w Górach Sokolich u podnóży Krzyżnej Góry (654 m n.p.m). Samo schronisko jest bardzo ciekawym obiektem, ponieważ jest to domek myśliwski w stylu tyrolskim wybudowany w 1823 roku przez brata króla Prus Wilhelma. Obok schroniska znajduje się spora polana do biwakowania. Sam budynek i jego styl jest naprawdę przepiękny i warto zwiedzić to schronisko. Stanowi też ono świetną bazę wypadową i odpoczynkową po zdobyciu Sokolika (623 m n.p.m) oraz Krzyżnej Góry. Jest też bazą wypadową dla wspinaczy skałkowych wspinających się na licznych okolicznych ściankach i wychodniach skalnych.

Jakie turystyczne wyposażenie warto zabrać na wycieczkę po Rudawach Janowickich?

Chociaż Rudawy Janowickie nie są szczególnie dużymi i trudnymi technicznie górami, to jednak do każdej górskiej wycieczki po nich trzeba się odpowiednio przygotować. Pogoda, jak to w górach wiadomo, bywa zmienna i czasami kapryśna. Potrafi się szybko zmienić na deszczową i wietrzną i zepsuć zaplanowaną wycieczkę. Aby tego wszystkiego uniknąć i cieszyć się wędrówką po Rudawach należy sprawdzić prognozy pogody na następny dzień i zabrać ze sobą i na siebie odpowiednie ubrania oraz wyposażenie górskiego turysty. Wcześniejsze sprawdzenie prognozy pogody ułatwi nam też wybór odpowiedniej trasy i pozwoli zdecydować, czy na przykład idąc w góry z dzieckiem warto pokusić się o dłuższą trasę, czy może akurat tego dnia darować sobie wyjście w góry i w zamian zwiedzić któreś z okolicznych miast lub zabytkowych parków i pałaców. Po sprawdzeniu pogody i zaplanowaniu wycieczki na następny dzień przychodzi pora na dobór odpowiedniego sprzętu.

Co spakować do plecaka na wycieczkę po Rudawach idąc z dzieckiem? Podpowiem Wam na naszym przykładzie. Syn Wojtek ma 5 lat i mogę napisać śmiało, że trochę już po górach z nami wędrował. Najpierw w wózku, potem w nosidle, a teraz już większość tras przechodzi sam. Oczywiście trudność szlaku i długość samej trasy dostosowujemy do jego możliwości. Oto krótka lista sprzętu i rzeczy, które zabieraliśmy na trasy po Rudawach idąc z synem.

  • Pakowaliśmy się w dwa plecaki, jeden 40 litrowy który niosłem ja, i drugi 26 litrowy niesiony przez żonę. Ja niosłem ciężkie rzeczy (jedzenie, picie, termosy itd.) a żona głównie ubrania na przebranie dla syna plus jego słodkości. Taki podział ekwipunku na dwa plecaki sprawdza się u nas od kilku wyjazdów już.
  • Obowiązkowo trzeba zabrać kurtki przeciwdeszczowe, koszulki termiczne na zmianę oraz dla dziecka dodatkowo skarpetki, cienki polar, cienką czapkę, rękawiczki i cienkie spodnie wodoodporne. Kilka razy złapała nas ulewa na szlaku i wszystkie te rzeczy bardzo się przydały. Dodatkowo w Rudawach są liczne punkty widokowe na odsłoniętych od drzew skałach. Wieje na nich pieruńsko i cieplejsze ubrania dla dziecka się wtedy przydają.
  • Jedzenie robiliśmy w domku i pakowaliśmy je do dwóch termosów obiadowych – litrowego Esbita i mniejszego Primusa o pojemności 0,35 litra dla Wojtka. W ten sposób syn miał zawsze gorący i pożywny obiad, a jak było mu mało to dojadał z naszego termosu a my kończyliśmy resztę. Do tego oczywiście zabieraliśmy jakieś kabanosy, kanapki, słodycze itp. Gorącą herbatę mieliśmy w termosie, a Wojtek miał swój bidon termiczny z piciem. Do tego butelka wody mineralnej na zapas. Jeśli chodzi o jedzenie i picie w Rudawach Janowickich to idąc na szlak trzeba być samowystarczalnym i zabierać wszystko ze sobą. Nie ma tu, oprócz jednego, schronisk PTTK czy innych bacówek, gdzie dałoby się coś ciepłego kupić. Trzeba o tym pamiętać i czasem lepiej będzie zabrać większą ilość jedzenia i picia na szlak, niż potem miałoby Wam zabraknąć. Zwłaszcza dziecko musi mieć ciepły pożywny obiad i jakieś przekąski.

Rudawy Janowickie 28

Nie ma to jak ciepły obiadek i herbatka na szlaku, oraz coś słodkiego oczywiście!

  • Do plecaka obowiązkowo trzeba spakować kompletną sprawdzoną apteczkę. Przydadzą się także na pewno czołówki, prosty nóż (Opinel, scyzoryk Victorinox), powerbank, mapa Rudaw, aparat fotograficzny, chusteczki nawilżane dla dziecka
  • Kije trekkingowe nam się akurat nie sprawdziły. Tak samo jak w Górach Stołowych. Bardziej przeszkadzały niż pomagały w chodzeniu, gdzie często trzeba było pomagać dziecku w przejściu schodków, skałek czy podczas maszerowania trzymając młodego za ręce. 

Podsumowanie

Nasz pięciodniowy wyjazd z synem w Rudawy Janowickie uznaliśmy za jeden z najlepszych, jakie z nim odbyliśmy. Góry te okazały się bardzo atrakcyjne dla nas, ale też dla Wojtka, a to było przecież priorytetem dla nas. Rodzinne wędrowanie po Rudawach będzie udane z kilku powodów. Szlaki tutejsze nie są trudne i dodatkowo są urozmaicone licznymi ciekawymi skałkami, schodkami czy całymi formacjami skalnymi. Można zaplanować naprawdę ciekawe szlaki, które zadowolą zarówno dorosłych jak i dzieci. Są fantastyczne punkty widokowe (Sokolik Duży, Krzyżna Skała, Ostra Mała czy Starościńskie Skały), z których można zobaczyć Karkonosze, Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie i inne. Co dla nas było ważne, to nie chcieliśmy mijać tłumów turystów na szlakach. I nie mijaliśmy, wręcz było totalnie pusto i cicho. Własnym autem łatwo można dojechać na parkingi, gdzie zaczynają się szlaki. Dodajmy do tego rozbudowaną bazę noclegową, gdzie każdy znajdzie nocleg dla siebie. Liczne ciekawe miasta, miasteczka i wsie, gdzie jest co zwiedzać (polecam Bukowiec i Miedziankę – browar). Podsumowując polecam Wam wyjazd w Rudawy Janowickie, jeśli chcecie rodzinnie odpocząć w ciszy od miejskiego zgiełku. Ciekawe to góry z równie ciekawą historią. Warto je poznać!

Rudawy Janowickie

Wojtek, no idziesz czy zostajesz tutaj? Nie wiem tato, zastanowię się :)

Do zobaczenia gdzieś na szlaku!

Powiązane Wpisy

Powiązane produkty