Test butów AKU Trekker Lite III GTX

Tomasz Hnat 05/07/2021

Buty AKU Trekker Lite III pod lupą

Jakiś czas temu w moje ręce wpadły buty AKU Trekker Lite III GTX. Buty otrzymałem do testów i nie ukrywam, że bardzo mi się ta możliwość spodobała. Posiadam inny model tego włoskiego producenta i dzięki temu jestem przekonany, co do jakości wykonania i komfortu użytkowania. Jednak do testu postanowiłem podejść z „czystą głową” bez ulegania sympatii, jaką mam do marki AKU.


- CZYTAJ TAKŻE -

Buty AKU Trekker w Tatrach

Podstawowe informacje

Model Trekker Lite III jest jak nazwa wskazuje lżejszą, odchudzoną wersją modelu Trekker Pro. W porównaniu do swojego pierwowzoru, zastosowano tu inną podeszwę, która ma nieco mniejszą twardość, ale jednocześnie niższą wagę. But ma także nieco niższą i mniej sztywną cholewkę oraz został pozbawiony gumowego otoka. Zmiany te znacząco wpłynęły na przeznaczenie butów i odczucia w trakcie użytkowania.
Niezmienione natomiast pozostały materiały użyte do produkcji. Cholewka wykonana jest ze skóry zamszowej oraz opatentowanego przez firmę syntetycznego materiału AIR8000. Specjalna metoda łączenia go z membraną zapewnia wysoką oddychalność i niską wagę butów. Jeśli już wspominam o membranie to jest to Gore-Tex®, zatem mamy zapewnioną wodoodporność przy jednoczesnej wysokiej oddychalności, co w połączeniu z materiałem AIR8000 daje butom naprawdę świetne parametry. Jeśli dobrze pamiętam szkolenie, to oddychalność butów jest kilkukrotnie wyższa niż minimalne wartości wymagane przez firmę GORE (i notabene przez firme GORE badane). Za amortyzację odpowiada pianka EVA o podwójnej gęstości. Podeszwa to produkt renomowanej marki Vibram®, model Curcuma charakteryzuje się odpornością na ścierane przy zachowaniu najlepszej przyczepności.

podeszwa butów AKU Trekker LIte III

Pierwsze wrażenie

To wszystko to tylko suche informacje podawane przez producenta. Brzmi to pięknie, ale czy przekłada się na to, co dla użytkownika jest najważniejsze, czyli komfort i bezpieczeństwo użytkowania? Przyznam szczerze, że miałem pewne wątpliwości, bo jakoś tak jest, że produkty odchudzone do granic możliwości; namioty, plecaki, również buty często okazują się zbyt delikatne. Na szczęście AKU nie popełniło tego błędu. Buty już przy pierwszym kontakcie wydają się solidne. Można też poczuć, że wcale nie są dużo lżejsze od pierwowzoru Trekkera Pro. Jest to zaledwie kilkadziesiąt gramów na jednym bucie. Nie można w związku z tym zaliczyć ich do modeli ultra lekkich, ale porównując je do konkurencyjnych modeli o podobnej twardości stwierdzam, że ich waga jest stosunkowo niska i jest niewątpliwie ich zaletą.
Pierwsza przymiarka w warunkach domowych dała mi pierwsze informacje odnośnie tego, czego mogę się spodziewać w terenie. Od razu zwróciłem uwagę na dużą przestrzeń w okolicy palców. To niewątpliwie plus tego modelu. Możliwość swobodnego niemal ruszania palcami jest istotna dla zachowania wygody, nawet po wielu godzinach marszu. Ta przestrzeń daje także możliwość pobudzenia krążenia, gdy stopy drętwieją lub marzną. Jednocześnie, reszta buta dobrze dopasowała się do śródstopia i pięty, sprawiając, że stopy nie przemieszczały się w butach i nie powstały żadne niepożądane luzy. Po zasznurowaniu buta, moją uwagę zwróciło także dość wysokie podbicie, które rozkłada ciężar na całą powierzchnię stopy, może to jednak sprawić, że osoby z naturalnie niskim podbiciem będą czuć się niekomfortowo. Muszę też wspomnieć o samym sznurowaniu, otóż wszystkie przelotki oprócz pierwszych, najniższych są metalowe. To sprawia, że nie trzeba się martwić o przetarcie lub urwanie, jak to bywa, kiedy są zrobione z różnych tasiemek bądź linek syntetycznych. Trzecia przelotka od góry jest tak ukształtowana, że pozwala na zablokowanie sznurówki. Dzięki temu można łatwo zasznurować buta dokładnie z taką siłą, jaka jest potrzebna. Jest to drobny szczegół, który warto docenić.

Buty trekkingowe AKU Trekker lITE

AKU Trekker Lite III GTX - pierwsza wędrówka

Pierwsze kroki wywołały kolejne spostrzeżenia. Buty mają dość sztywną podeszwę, ale to akurat nie jest zbyt odkrywcze. Ciekawsze było to, że podeszwa ukształtowana jest w delikatną kołyskę. Przy stawianiu kroku czujemy, że przy końcowej fazie przenoszenia ciężaru ze śródstopia na palce ruch ten przypomina kołyskę. Powoduje to, że krok jest bardziej płynny. Ponadto nie musimy unosić całego ciężaru na palcach, co sprawia, że nogi mniej się meczą w trakcie marszu po płaskim (jak to bywa w przypadku twardych butów). Do tego rozwiązania trzeba się przekonać i przyzwyczaić, bo nie ukrywam, że pierwsze kroki mogą wydać się dziwne.
Prawdziwy test trzeba jednak wykonać w terenie! Mi szykował się czerwcowy wyjazd w Tatry. Ponieważ jednak wyjazd w nowych butach jest zawsze ryzykowny, nawet, gdy buty są bardzo wygodne podczas przymiarek, to postanowiłem zabrać je na weekend na wspinanie.
Taki wyjazd to może nie najlepsza okazja do testu butów trekingowych, ale lepsze to niż nic. Przede wszystkim miałem tam, tzn. w Rudawach Janowickich, okazję sprawdzenia butów w różnorodnym terenie. Były, więc: marsz szutrową drogą, przedzieranie się przez las, podejścia po bardzo stromych piaszczystych zboczach, chodzenie po skałach, a nawet łatwe drogi wspinaczkowe. Wszystko to przeważnie z ciężkim plecakiem lub kilkoma dodatkowymi kilogramami przy uprzęży. Co prawda wszystko w niewielkiej skali, bo nie były to godziny marszu a raczej kilkunasto, kilkudziesięcio-minutowe epizody. Głównym spostrzeżeniem jest naprawdę dobra przyczepność. W zasadzie w każdym terenie czułem się pewnie i to nie tylko dzięki vibramowej podeszwie, ale dzięki konstrukcji buta, która sprawia, że stopa zachowuje dobrą pozycję. Nie ma zbędnych luzów, stopa się nie przesuwa, palce nie obijają się o czubek buta i nie powstają żadne otarcia. Również kostka jest dobrze stabilizowana, dzięki czemu nawet skacząc z kamienia na kamień z plecakiem łatwo jest zachować równowagę.
System delikatnej kołyski świetnie sprawdził się na szutrowych i asfaltowych płaskich kawałkach. Była to zawsze moja największa bolączka, kiedy trzeba było w twardych butach podejściowych iść prostą drogą np. na Morskie Oko. Zawsze męczyło to strasznie moje stopy. W przypadku AKU Trekker Lite skłamałbym mówiąc, że problem zniknął całkowicie, ale na pewno został znacznie zmniejszony. Może to być zasługa również dobrej amortyzacji. Nawet chodząc z ciężkim plecakiem nie czułem żeby podeszwy stóp nadmiernie się męczyły. Natomiast, co do podeszwy buta to nie mogę się wypowiedzieć na temat odporności na ścieranie. Zbyt krótko buty były jak dotąd używane, aby poczynić jakieś sensowne obserwacje.

Buty AKU Trekker Lite III


- CZYTAJ TAKŻE -

A może wspinaczka?

Ciekawiło mnie w czasie tego weekendowego testu jak buty zniosą kontakt z ostrymi skałami, dlatego zdecydowałem się zrobić jakieś łatwe drogi wspinaczkowe. Martwił mnie trochę brak gumowego otoka, bo wszystkie dotychczas modele, których używałem taki miały. Jednak skóra zamszowa to bardzo wytrzymały materiał i raczej ciężko ją uszkodzić. Po paru bliższych spotkaniach z chropowatym granitem widzę, że producent dba, o jakość użytych materiałów. Na czubku buta oraz na pięcie widać delikatne zarysowania, ale zamsz ma taką fakturę, że nie rzucają się one w oczy. Oczywiście gumowy otok by temu zapobiegł, ale nie ma tu jakiegoś poważnego uszkodzenia a ledwie lekkie przetarcie. Dlatego choć otok mógłby być, to nie będę się przy nim upierał; po pierwsze zmniejszyłby nieznacznie oddychalność, po drugie ten but używany zgodnie z przeznaczeniem nie powinien być nieustannie narażony na uszkodzenia, po trzecie nawet bez otoka zniesie bardzo wiele uderzeń. Oddychalność jest niewątpliwie parametrem, na który producent postawił bardzo duży nacisk. Osobiście, gdy warunki na to pozwalają, wolę używać butów bez membrany. Natomiast buty trekingowe raczej membrany posiadają i nie bez przyczyny. Na dłuższym wyjeździe nigdy nie wiadomo, jakie się trafią warunki. Ja miałem podobnie, bo drugiego dnia wyjazdu pojawił się deszcz. Była to tragedia z punktu widzenia dalszego wspinania, jednak świetna okazja by przetestować buty. No i nie ma, co tu za wiele pisać. Po całym dniu umiarkowanych opadów i kontaktu z mokrą trawą oraz kałużami buty wewnątrz pozostały suche. Można z tego wyciągnąć dwa wnioski: po pierwsze woda z zewnątrz nie przedostała się do środka, czyli są wodoodporne i po drugie stopy nie zrobiły się mokre na skutek pocenia. To pokazuje mi, że pomimo opadów buty zachowały swoją oddychalność. Oczywiście dużą rolę odegrała tu fabryczna impregnacja, która zapobiegła wchłanianiu wody przez zewnetrzne warstwy buta. O ten element należy dbać tak samo jak w każdym innym bucie.  Jeśli mam ogólnie odpowiedzieć na pytanie czy model AKU Trekker Lite III GTX sprawdzą się przy niesprzyjających warunkach pogodowych to odpowiedź brzmi tak. Jedyne zastrzeżenia mogę mieć do przyczepności na mokrej nawierzchni. Oczywiście nie oczekuje cudów, na mokrym podłożu przyczepność zawsze będzie słabsza, ale niektóre modele, z którymi miałem styczność radziły sobie nieco lepiej w tym temacie. 

Testujemy buty AKU w Tatrach

Podsumowanie

Ogólnie podsumowując buty AKU Trekker Lite III GTX sprawdziły się naprawdę dobrze w różnorodnych warunkach. Drugiego dnia testu przeszedłem jakieś 20km, ani mało ani dużo, ale wystarczy by nabrać do butów zaufania. Wiem, że przy jakimś bardziej ambitnym kilkudniowym trekkingu nie pożałowałbym tego wyboru. Ja tu robię podsumowanie, a przecież miałem opisywać jak buty sprawdziły się w tatrach. Otóż w Tatry byłem zmuszony zabrać inne buty. W tym roku bardzo długo utrzymujący się śnieg sprawił, że potrzebowałem modelu, do którego założę raki. AKU Trekker Lite nie dają takiej możliwości, pomimo że podeszwa jest sztywna to niewystarczająco żeby używać raków. Nie jest to rzecz jasna wada tego modelu, po prostu nie do tego zostały zaprojektowane. Jeśli już o zimie mowa to nie jest to model czterosezonowy, ma niewielki stopień izolacji i bardzo dobrze, bo przeznaczony jest na letnie trekkingi. Choć ja mimo to nie obawiałbym się go zabrać na krótką zimową wycieczkę przy w miarę korzystnych warunkach. Mając ciepłe skarpety i raczki bez wahania atakowałbym niewielkie górki jak Śnieżnik czy Wielka Sowa. Wracając do podsumowania buty wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie.  Polecam je osobom, które poszukują butów na wszelkiego rodzaju trekkingi i górskie wycieczki. Osoby, które preferują buty wysokie i na raczej twardszej podeszwie powinny być z tego modelu bardzo zadowolone. Buty są według mnie naprawdę wygodne, oczywiście nie na każdą stopę będą pasować i nie każdego potrzeby zaspokoją, ale na pewno zasługują na zwrócenie uwagi pomiędzy wieloma dostępnymi na rynku modelami. Najważniejszą ich cechą, poza komfortem noszenia, jest ich bardzo dobra oddychalność i niska waga. Nie bez znaczenia jest też ciekawa stylistyka, mi te buty po prostu podobają się wizualnie. Myślę, że jaskrawy kolor jest ich wielką zaletą. Bardzo polecam wszystkim mniej lub bardziej ambitnym górskim turystom, z pewnością staną się one niezastąpionym elementem ekwipunku, który posłuży niezawodnie przez kilka dobrych lat.

 Buty AKU w Tatrach

Powiązane Wpisy

Powiązane produkty