HOKA ONE ONE Challenger ATR 6 - test butów biegowych

Maciej Hewelt 14/06/2021

W świecie biegowych butów jest jeden producent, którego obuwia nie można pomylić z żadnym innym. Mowa oczywiście o HOKA ONE ONE. Wprawdzie ogromna piankowa podeszwa nie wzbudza już takiego zaskoczenia jak kilka lat temu, ale nawet dziś nie da się jej pomylić z żadnym innym biegowym modelem. O butach HOKA słyszałem wiele opinii, ale od dłuższego czasu marzyłem o tym, by przetestować je na własnej skórze. Wreszcie nadarzyła się okazja, a wybór padł na model HOKA ONE ONE Challenger ATR 6.

- ZOBACZ FILMOWĄ RELACJĘ Z TESTU -

- CZYTAJ TAKŻE -

Cechy buta HOKA Challenger ATR 6

6. edycja Challengera jest najbardziej uniwersalnym modelem butów do biegania ze stajni HOKA. Podeszwa tego modelu została wyposażona w kołki 4-milimetrowej długości, które mają kształt stosunkowo szerokich platform. Zabieg ten ma sprawić, że but będzie dobrze sprawdzał się zarówno podczas biegania w terenie, jak i na asfalcie. Podeszwa środkowa to najbardziej charakterystyczna cecha tego i pozostałych modeli marki HOKA. Jest zbudowana z szerokiej warstwy piankowej amortyzacji, która w Challengerze została uformowana w kształt delikatnej kołyski, mającej wspomagać przetoczenie stopy. Ciekawostką charakterystyczną dla tego modelu jest technologia w jakiej została wykonana cholewka, a mianowicie  - Repreve. Pod tą nazwą kryje się ekologiczna przędza, której włókna zostały wykonane z przetworzonych butelek PET. Zostając przy cholewce, możemy wspomnieć jeszcze o wzmocnieniu ochronnym w części palców, wzmocnieniach w obszarze dziurek na sznurowadła oraz miękkim zapiętku. W Challengerze spotkamy się z niewielkim 5-milimetrowym dropem oraz niską jak na tak mocno amortyzowany but wagą (279 g przy męskim rozmiarze 42).

Test butów Hoka One One Challenger

Żółty Szlak Trójmiejski PTTK - test wszechstronności

Ponieważ najmocniej podkreślaną zaletą HOKA ONE ONE Challenger ATR 6 jest jego uniwersalność i radzenie sobie w terenie oraz na asfalcie, prawdziwym wyzwaniem okazało się dobranie odpowiedniej trasy, by wszechstronnie sprawdzić jego możliwości. Wybór padł na Żółty Szlak Trójmiejski, ciągnący się wzdłuż Gdańska, Sopotu i Gdyni.
Początek szlaku znajduje się przy Dworcu PKS w Gdańsku. Pierwsza jego część przebiega częściowo wzdłuż ulic, a częściowo przez kręte ścieżki kompleksów leśnych gdańskich dzielnic Aniołki oraz Wrzeszcz Górny. Charakterystyczne dla tego etapu trasy były częste podbiegi i zbiegi podczas przecinania morenowych wzgórz i dolinek. Przystanek i podsumowanie pierwszego wrażenia zaplanowałem przy popularnym Sanktuarium w Matemblewie.
Dalsza część trasy wiodła górnym tarasem Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, wzdłuż obwodnicy Trójmiasta. Mimo że nawierzchnią w tej części są wyłącznie ścieżki leśne, trasa nadal cieszyła dużą różnorodnością. Od dróg leśnych utwardzonych tłuczniem, przez szerokie drogi gruntowe, aż po węższe ścieżki niejednokrotnie poprzecinane kałużami lub błotem. Przewyższenia w tej części również nie należały do najłatwiejszych. Etap kończył się na parkingu leśnym przy Leśniczówce Gołębiewo, po około 26 kilometrach trasy.
Ostatni 20-kilometrowy etap wiódł przez Lasy Gdyńskie. Najpierw wzdłuż kolei metropolitalnej w Wielkim Kacku, następnie przez las zwany Źródłem Marii od znajdującego się w tym miejscu źródełka. Kolejnym wyzwaniem były odcinki asfaltowe przez gdyńską dzielnicę Dąbrowa oraz podbieg na najwyższy szczyt Trójmiasta - Górę Donas. Z najwyższego punktu trasy nieco upraszczając pozostało jedynie zbiec przez kompleksy leśne do dworca PKP w Gdyni.

- ZOBACZ PRZEBIEG SZLAKU I TRASĘ TESTOWEGO BIEGU -

HOKA Challenger ATR 6 - pierwsze wrażenie

Długo przeze mnie wyczekiwana pierwsza przymiarka butów biegowych Hoka Challenger ATR 6 wywołała we mnie dokładnie takie odczucia, jakie słyszałem od wielu znajomych biegaczy, którzy mieli szansę testowania tych butów przede mną. Dominuje uczucie miękkości z jaką nie spotkałem się w żadnych z testowanych wcześniej przeze mnie butach. To takie uczucie, jakby stopa osiadała mięciutko w poduszce lub piankowym materacu. Kontynuację uczucia komfortu daje cholewka, która wygodnie i stabilnie leży na stopie po zawiązaniu sznurowadeł.

Test butów Hoka One One Challenger

- CZYTAJ TAKŻE -

Pierwsze koty za płoty - 12 kilometrów

Pierwsza część Żółtego Szlaku Trójmiejskiego PTTK nie pozwalała mi za bardzo skoncentrować się na doświadczaniu biegania w butach HOKI. Liczne zwroty szlaku, kręta trasa, odcinki przebiegające przez miasto sprawiały, że niejednokrotnie miałem trudność z utrzymaniem prawidłowej trasy. W jednym wypadku pobiegłem nawet złą dolinką, na szczęście równoległą do prawidłowej.
Tak naprawdę pierwsze myśli odnośnie HOKI zacząłem zbierać dobiegając do Matemblewa, gdzie umówiliśmy się ze wspierającym mnie zespołem na pierwsze kilka słów o butach. Dotarło wtedy do mnie, jak różnorodne i wymagające fragmenty trasy mam za sobą, a jak mało musiałem martwić się o stabilność podczas stawiania kolejnych kroków. Przyczepność na zbiegach i podbiegach okazała się znakomita zarówno na suchym jak i mokrym podłożu. Martwiłem się również o to czy na tak wysokiej piance noga nie będzie się wykręcać na boki. Nic takiego się nie stało, ponieważ stopa po zatopieniu się w miękkiej pluszowej piance utrzymuje cały czas swoją stabilną pozycję.

Test butów Hoka One One Challenger

Pierwsze kryzysy - 26 kilometrów

Kolejna część trasy okazała się najtrudniejszym wyzwaniem, zarówno dla mnie jak i dla butów. Do przemierzenia mieliśmy 15 kilometrowy odcinek wiodący przez górny taras Lasów Oliwskich w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Już na pierwszym dłuższym zbiegu do Potoku Oliwskiego zacząłem czuć dyskomfort w przedniej części buta. Okazało się, że cholewka niedostatecznie trzymała nasadę stopy, która po kilku zbiegach zaczęła się przesuwać do przodu. Przy dłuższym dystansie ocieranie palcami o końcówkę buta może być nie tylko niekomfortowe, ale wręcz bolesne. Postanowiłem jeszcze raz poprawnie usadowić stopę w bucie i tym razem bardzo mocno go związać. Spodziewałem się pojawienia się bólu w nasadzie stopy od mocnego związania, lecz nic takiego nie nastąpiło i do końca testu stopa nie przesuwała się ku przodowi.
Na tym fragmencie nie tylko HOKA miała gorszy moment, bo i na mnie czekał kryzys energetyczny. Wyraźnie podwyższająca się temperatura oraz liczne zbiegi i podbiegi dały mi sie we znaki, więc musiałem na jakiś czas zwolnić tempo. Na szczęście stosunkowo szybko udało się dotrzeć do Leśniczówki Gołębiewo, gdzie czekała na mnie woda, pożywna drożdżówka i wsparcie od znajomych.

Test butów Hoka One One Challenger

Hoka Challenger ATR 6 na długim dystansie - 47 km

Podczas pokonywania drugiej połowy trasy czekałem na moment w którym zaczną mnie boleć podeszwy stóp. To stosunkowo normalne przy pokonywaniu długiego dystansu, że w pewnym momencie stopy zaczynają reagować bólem na każde nierówności podłoża. Tym razem do samego końca ból nie nadszedł, a mimo zmęczenia i pojawiających się bolesności w mięśniach nóg, same stopy czuły się w butach bardzo komfortowo. Narastającym problemem okazała się oddychalność cholewki. Wygląda na to, że niestety ceną za zastosowanie ekologicznego nylonowego materiału z przetworzonych butelek PET jest gorsza cyrkulacja powietrza niż przy standardowej przędzy. Było to odczuwalne, ale nie nadmiernie uciążliwe.
Już do końca dystansu Challenger potwierdzał wszystkie wrażenia, jakie wcześniej udało mi się zidentyfikować podczas biegania w tym modelu.

Test butów Hoka One One Challenger

HOKA ONE ONE Challenger ATR 6 - podsumowanie testu

HOKA ONE ONE Challenger ATR 6 okazał się doskonałym biegowym partnerem podczas długiej trasy. Nie jest pozbawiony mankamentów, takich jak moim zdaniem zbyt małe trzymanie stopy by nie przesuwała się do przodu podczas biegu oraz oddychalność cholewki, która zdecydowanie mogłaby być lepsza.
Za HOKĄ Challangerem przemawiają jednak głównie zalety. Bieżnik, który w leśnym terenie okazał się bardzo przyczepny, a na fragmentach asfaltowych stabilny i odporny na wycieranie. Amortyzacja w tym modelu jest niezastąpiona i daje ogromne poczucie komfortu nawet podczas pokonywania bardzo dużych kilometraży. Kolejnym plusem jest wygodne lecz stabilne osadzenie stopy w bucie. To wszystko sprawia, że HOKA ONE ONE Challenger ATR6 jest jednym z lepszych butów do Trail Runningu, jakie miałem okazję testować.
Gorąco polecam HOKA ONE ONE Challenger ATR 6 zarówno ultramaratończykom, jak i osobom szukającym buta treningowego na spokojne wybiegania w terenie leśnym lub terenie mieszanym (teren + asfalt).

Test butów Hoka One One Challenger

Buty do biegania Hoka One One Challenger Atr 6

Powiązane Wpisy

Powiązane produkty