Trekking długodystansowy: TOP10 tras trekkingowych średnio i długodystansowych w Europie

Trekking długodystansowy: TOP10 tras trekkingowych średnio i długodystansowych w Europie

Spis Treści

    Weź udział w niezwykłym wyzwaniu - poznaj niezapomniane trasy w Europie!

    Europa jest niezwykle różnorodnym kontynentem, tak kulturowo jak i geograficznie. Mamy tu mroźną północ Szwecji, Norwegii, umiarkowane Niemcy, Polskę, gorące południe Włoch, Grecji czy Hiszpanii oraz centralnie położone Alpy, potrafiące zaskoczyć zimnem i ciepłem jednocześnie. Jeśli bliskie są Ci długie wyprawy, pełne przepięknych widoków, niezwykłych ludzi, niezapomnianych miejsc i bliskości przyrody, powinieneś zmierzyć się z wyzwaniem jakie stawiają przed Tobą najpiękniejsze długodystansowe piesze szlaki Europy.

    - CZYTAJ TAKŻE -

    Grand Italian Trail

    Na szlaku Grand Italian Trail - Alpy

    Na szlaku Grand Italian Trail - Alpy

    Ktoś, komu uda się przejść Grand Italian Trail, będzie mógł powiedzieć, że poznał Włochy
    od podszewki. Ten niezwykle długi, bo mierzący ponad 6000 km szlak ma swój początek
    w Trieście, przebiega łukiem przez Alpy, by następnie sprowadzić nas Półwyspem Apenińskim na południe, aż do samej Sycylii. Tam trzeba przeprawić się promem na południowy brzeg Sardynii i w ostatnim etapie przemierzyć wyspę do jej północnego krańca. Ile czasu zajmuje przejście? Rekordziści kończą trasę w około 120 dni, dla przeciętnego piechura, choć trudno tu mówić o przeciętności, przejście może zająć 250-280 dni. Trudno określić dobry czas na podjęcie takiego wyzwania, na pewno odcinek alpejski pokonywać należy latem, za to półwysep Apeniński w okresie, gdy temperatury będą nieco niższe. Przebycie tej niezwykle pięknej i długiej trasy to wyczyn z dziedziny ekstremalnych, lepiej więc nie tracić czasu, tylko pakować plecak i wyruszać jutro o świcie

    The Sultans Trail

    Minaret na sułtańskim szlaku - Stambuł, Hagia Sophia

    Minarety na sułtańskim szlaku - Stambuł, meczet Hagia Sophia

    Szlak ten, w odróżnieniu od poprzednika, przebiega aż przez 9 krajów, zaczynając od tureckiego Stambułu, przez Grecję, Bułgarię, Rumunię, Serbię, Chorwację, Węgry, Słowację, na austriackim Wiedniu kończąc. Fakt przemierzania tak wielu odrębnych kulturowo krain sprawia, iż jest to gratka dla miłośników badania kultur i etnografii. Niewątpliwym smaczkiem jest historyczne znaczenie tego szlaku. Został on bowiem wytyczony wzdłuż trasy jaką w 1529 przebył sułtan Sulejman wraz ze swoją armią. Sułtanowi zajęło to 141 dni, my możemy tę liczącą 2200 km trasę pokonać pieszo w około 3 miesiące. Najlepszym okresem wydaje się wiosna lub lato, z naciskiem na wiosnę, gdyż latem doskwierać nam mogą wysokie temperatury. Szlak nie nastręcza problemów technicznych, można go również pokonać rowerem, jednak ze względu na fakt, iż jest młodą inicjatywą mało jest źródeł mówiących o praktycznych aspektach takiej wyprawy. Z drugiej strony, może właśnie to być jednym z powodów, dla których warto go przejść.

    West Highland Way

    Szkockie klimaty West Highland Way

    Szkockie klimaty West Highland Way

    Jeśli urzekły cię widoki rodem z superprodukcji Braveheart czy Rob Roy lub jeśli jesteś wielbicielem JRR Tolkiena, to West Highland Way przeniesie cię do magicznej krainy, porośniętej soczystą trawą gór i pagórków, dolin poprzecinanych kamiennymi murkami, setek jezior i urokliwych zabudowań. Ten liczący 154 km szlak jest kwintesencją Szkocji, nie nastręcza większych problemów piechurom, może poza szkocką pogodą. Warto przygotować się więc dobrze na przelotny deszcz, określany tam mianem „showers”, jak również na „midges”, czyli pojawiające się późną wiosną wyjątkowo uciążliwe meszki. Szlak ma swój początek w Milngavie, gdzie szybko dotrzemy podmiejską kolejką z Glasgow, a kończy w Fort William u podnóża najwyższej góry wyspiarzy, Ben Nevis. Cała trasa jest dobrze oznaczona, poza odcinkiem wzdłuż jeziora Loch Lomond można też swobodnie biwakować. Ceny kempingów są przystępne, a jeśli nie chcemy nosić całego dobytku na plecach, możemy skorzystać z jednej z wielu agencji, która co dzień będzie dowoziła nasze rzeczy w wyznaczone miejsce. Przejście WHW zajmuje zwykle 5-7 dni.

    The Kerry Way

    Pętla The Kerry Way

    Pętla The Kerry Way

    Pozostając w wyspiarskim klimacie warto zwrócić uwagę na irlandzki szlak The Kerry Way. Irlandia niekoniecznie jawi nam się jako destynacja wypraw trekkingowych, a jednak piękno tej wietrznej wyspy oraz klimat jaki tworzą jej mieszkańcy może zachwycić. Szlak znajduje się na terenie hrabstwa Kerry w południowo-zachodniej części wyspy i tworzy pętlę. Pętla ta ma długość 214 km i biegnie wokół półwyspu Iveragh, początek i koniec trasy znajduje się w miejscowości Killarney. Co tak urzeka w tym szlaku? Biegnie on przez najmniej zaludnioną część wyspy, pełną zjawiskowych miejsc i widoków zapierających dech w piersiach. Trasa nie przebiega przez najwyższe góry wyspy, a raczej przecina niższe pasma, efektem tego jest dość sprawne przemieszczanie się, a co za tym idzie często i szybko zmieniające się widoki. Czas jaki potrzebujemy na przebycie Kerry Way to 9-12 dni. Podobnie jak w Szkocji, musimy być gotowi na kapryśną pogodę i pojawiające się z końcem maja meszki. Na szlaku nie ma problemu z bazą noclegową, można również skorzystać z agencji dowożących bagaże każdego dnia, co pozwoli nam poruszać się „na lekko”. Wsiadając w Polsce do samolotu nie zapomnijmy o włączeniu muzyki zespoły Carrantuohill, którego to nazwa pochodzi bezpośrednio od najwyższego szczytu Irlandii. W tak pozytywnym nastroju i szumiących w głowie rytmach irlandzkiej muzyki pozostaje nam założyć plecak i cieszyć oczy krajem spod znaku zielonej koniczyny.

    Laugavegur

    Na szlaku Laugavegur

    Na szlaku Laugavegur

    Nie opuszczamy jeszcze szlaków znajdujących się na wyspach, kolejną propozycją jest bowiem absolutnie niezwykła trasa Laugavegur na Islandii. Różnorodność widoków z jaką można się tam spotkać zaspokoi każdego, nawet najbardziej wybrednego podróżnika. Nieprzypadkowo szlaki tej wyspiarskiej krainy uznawane są na całym świecie za jedne z najpiękniejszych, doceniają je największe podróżnicze magazyny oraz portale. Nic jednak za darmo, i nie mam tu na myśli cen na Islandii, a to z czym przyjdzie się nam zmierzyć podczas wyprawy. Wiatr, mgły, chłód, brak sklepów i gastronomii, wszystko co niezbędne musimy zabrać ze sobą. Szlak nie należy do długich, 55 km przejdziemy spokojnie w 2-4 dni. Mimo iż odcinki są krótkie, a technicznie nie ma większych problemów, to zaskakująca pogoda potrafiła już doprowadzić do śmiertelnych wypadków wśród turystów. Nocować możemy w przeznaczonych do tego chatach, lecz poza dachem nad głową na więcej nie możemy liczyć. Najlepszym sezonem, by wybrać się w ten rejon są nasze wakacje, czyli lipiec i sierpień. Poza nieprzemakalnym zestawem odzieży nie zapomnijmy zabrać kompletu naprawdę ciepłych ubrań, pamiętajmy, że staniemy u bram Arktyki.

    - CZYTAJ TAKŻE -

    GR 20

    Grande Randonnee 20

    Grande Randonnee 20

    Zostawiając za sobą chłodne i wietrzne klimaty wysp północnej Europy, przenieśmy się
    w nieco przyjaźniejszy klimat śródziemnomorski. Na Korsyce znajduje się bowiem jeden
    z najbardziej znanych szlaków trekkingowych Europy, a może i świata, GR 20. Niech jednak dobrze brzmiący śródziemnomorski klimat nie wprowadzi nas w błąd, gdyż GR 20 uznaje się również za jeden z najtrudniejszych. Na odcinku 184 km pokonuje się różnicę przewyższeń rzędu 12000 metrów. Grande Randonnee (Wielka Wycieczka) naprawdę potrafi dać się we znaki, wymaga dobrej kondycji fizycznej, umiejętności radzenia sobie z ekspozycją, a nawet nieco umiejętności wspinaczkowych. Usypujące się kamienie, ostre skały, palące słońce, ponadprzeciętny wysiłek, czy zatem warto? Warto. Piękne widoki, urzekająca przyroda i satysfakcja z pokonania tej trudnej trasy wynagrodzą nam litry wylanego potu z nawiązką. Szlak wiedzie z północy na południe (lub odwrotnie), początek znajduje się w miejscowości Calenzana, a koniec w Conca. Oznakowanie jest bardzo dobre, baza noclegowa utworzona przez liczne schroniska zapewnia dach nad głową i podstawowe zaopatrzenie, biwak poza terenem schronisk jest zabroniony. Całe przejście można podzielić na 17 etapów, zwykle jednak udaje się pokonać tę trasę w około 12-15 dni. O czym warto jeszcze pamiętać?
    Na pewno o tym, że jeśli chcemy mieć miejsce w schronisku, to trzeba je zawczasu rezerwować, poza tym wszystko co jest „NAJ” cieszy się dużą popularnością, a w tym wypadku pociąga to za sobą dużą ilość turystów w sezonie, którego szczyt przypada na lipiec i sierpień. Dobrym pomysłem jest zatem wyruszenie na GR 20 w połowie czerwca lub początkiem września.

    Tour Du Mont Blanc

    Tour Du Mont Blanc - szlak przez Alpy

    Tour Du Mont Blanc - szlak przez Alpy

    Powróćmy na kontynent, gdyż czeka tu na nas jeszcze wiele imponujących i wartych uwagi trekkingów. Do takich należy na pewno Tour Du Mont Blanc, czyli szlak okrążający najwyższy szczyt Europy. Ten 168 kilometrowy trekking jest dobrym pomysłem dla tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z długimi dystansami. Różnica przewyższeń jest znaczna, jednak nie przytłaczająca patrząc w skali dystansu do przebycia, baza noclegowa i jej standard doskonała, a umiejętności technicznie nie wymagane. Szlak ma swój początek i koniec we francuskim Les Houches, miejscowość ta jest również najczęstszym miejscem startu wypraw na Mont Blanc. Podczas trekkingu przekroczymy granicę Włoch i Szwajcarii, odwiedzimy też kilka miejscowości, w których będziemy mogli uzupełnić zapasy. Alpy oczywiście pokażą nam po drodze wszystko to, co w nich najpiękniejsze, imponujące widoki ośnieżonych szczytów, zielone łąki i pastwiska oraz tradycyjną alpejską zabudowę. Na szlak najlepiej wybrać się od połowy czerwca do końca września, najbardziej obleganym miesiącem jest sierpień. Czas jaki jest potrzebny na jego przebycie to 10-12 dni. Noclegi zapewnią nam schroniska i pensjonaty, których po drodze nie brakuje, niestety ceny w nich mogą nieco zwalać z nóg, więc jeśli chcemy zaoszczędzić, pozostaje nam nosić swój pięciogwiazdkowy hotel w plecaku 

    Haute Route

    Haute Route - szczyt Matterhornu

    Haute Route - szczyt Matterhornu

    Pozostaniemy jeszcze na chwilę w Alpach. Jeśli już przeszedłeś Tour Du Mont Blanc i zapragnąłeś więcej, to z pewnością Haute Route może być kolejnym krokiem w tej ekscytującej pasji, jaką jest trekking. Szlak ten ma swój początek we francuskim Chamonix i prowadzi do oddalonego o 180 km szwajcarskiego Zermat. Dlaczego warto go przejść? Trasa przebiega przez samo serce Alp, w tym słynny lodowiec Mont Durand i Otemma. Nie zabraknie tu zjawiskowych widoków dolin, lasów i ośnieżonych wierzchołków. Po drodze będziemy mogli podziwiać aż 10 z 12 najwyższych alpejskich szczytów, w tym Mont Blanc i Matterhorn. Haute Route jest niezwykłym i pięknym szlakiem przez wielu podróżników uznawanym za najpiękniejszy w Alpach, jest też jednak bardziej wymagający niż opisany wcześniej Tour Du Mont Blanc. Będziemy musieli pokonać aż 11 przełęczy sięgających prawie 3000 m.n.p.m., suma przewyższeń również jest większa, czasem też przyjdzie nam wspomóc się rękami podczas wspinaczki. Czas jaki potrzebujemy do jego przejścia to 8-12 dni, a najlepszym okresem by tego dokonać są miesiące wakacyjne. Na trasie nie brakuje górskich schronisk, a w dolinach znajdziemy pensjonaty, jedne i drugie wymagają, zwłaszcza w sezonie, wcześniejszej rezerwacji. Dobrze jest więc dla własnego dobra i zasobności portfela zabrać ze sobą namiot i korzystać z wyznaczonych kempingów.

    Camino De Santiago

    Camino De Santiago

    Camino De Santiago - laski pielgrzymów

    Chyba najbardziej znaną pieszą trasą w Europie jest Droga Świętego Jakuba. Rokrocznie przemierzają ją setki tysięcy ludzi, a wszystko za sprawą niezwykłej historii oraz miejsca docelowego, jakim jest Santiago De Compostela w północno zachodniej Hiszpanii. Tam bowiem, jak głosi legenda, pochowany został Św. Jakub. Szlak Camino De Santiago jest chrześcijańskim szlakiem pielgrzymkowym o ponad tysiącletniej tradycji, jego popularność prześcigają tylko takie destynacje jak Rzym i Jerozolima. Trasa ma wiele wariantów, a najpopularniejszy mierzy 732,5 km i ma swój początek we francuskim Saint Jean Pied de Port. Technicznie nie nastręcza żadnych problemów, trzeba jednak być świadomym długiego dystansu jaki jest do pokonania. Przejście zajmuje około 30-35 dni, najlepszym okresem do odbycia takiej wędrówki jest wiosna, latem wysokie temperatury mogą być bardzo uciążliwe. Sprzęt biwakowy nie jest konieczny, każdego dnia znajdziemy wyżywienie i dach nad głową. Nie warto się spieszyć, po drodze odwiedzimy wiele ciekawych miejsc i zabytków, będziemy mogli wziąć udział w rytuale wypędzania złych duchów i zakosztować wyśmienitego wina oraz owoców morza.

    Główny Szlak Beskidzki

    Na Głównym Szlaku Beskidzkim - Bieszczady

    Na Głównym Szlaku Beskidzkim - Bieszczady

    W zestawieniu nie mogło zabraknąć polskiego akcentu. Główny Szlak Beskidzki im. Kazimierza Sosnowskiego, to liczący 517 km szlak przebiegający przez wiele pasm górskich południowo-wschodniej Polski. Swój początek ma w Ustroniu, a koniec w bieszczadzkim Wołosatym, wielu piechurów wybiera jednak odwrotny kierunek i podróżuje z Bieszczad w Beskidy. Poprowadzony na całej długości czerwony szlak przecina Beskid Śląski, Żywiecki i Makowski, Gorce, Beskid Sądecki, Niski i Bieszczady. Rekordziści pokonywali go w niespełna 110 godzin, jeśli jednak nie zależy nam na biciu rekordów, a cieszeniu się pięknymi okolicznościami przyrody, powinniśmy przeznaczyć nań około
    3 tygodni. Ze względu na znaczny dystans i pokaźną sumę przewyższeń, sięgającą 22000 m, szlak przeznaczony jest dla doświadczonych turystów. Technicznie nie nastręcza problemów, na pewno przydatne będą kije trekkingowe odciążające kolana i wytrzymałe buty, które sprostają takiemu dystansowi. Baza noclegowa jest przyzwoita, szlak da się przejść „na lekko”, chcącym jednak zakosztować przyrody z bliska polecamy własny namiot. GSB nie jest jedynym szlakiem długodystansowym w Polsce, warto chociażby wspomnieć o Szlaku Karpackim 446 km, Głównym Szlaku Sudeckim 440 km czy Małym Szlaku Beskidzkim 137 km.

    W całej Europie, jak i samej Polsce jest jeszcze wiele niezwykle interesujących i pięknych szlaków długo i średniodystansowych. Na pewno warto wspomnieć o The Alta Via 1, czyli 150 kilometrowym, wymagającym szlaku przez włoskie Dolomity, Szlaku Muru Hadriana w Wielkiej Brytanii czy królewskim szlaku Kungsleden w Szwecji. Nie można zapomnieć też o Europejskich Szlakach Wędrówkowych, oznaczanych literą „E1-11”, mających od 2 do nawet 11 tysięcy kilometrów. Wiele z nich nie jest jednak oznakowanych na całej długości, a ze względu na czas jaki trzeba im poświęcić pozostają
    poza zasięgiem wielu z nas. Jeśli masz już za sobą kilkudniowe przejścia i rozpoczynasz swoją przygodę z długimi trekami, zastanów się co jest twoim celem - „przejść” czy „iść”? Jeśli to pierwsze i wyzwanie ma charakter czysto sportowy, dobieraj dystans tak, by każdego dnia zajmował 8-10 godzin, jeśli to drugie, ogranicz dzienne dystanse do czasów rzędu 6-8 godzin, dzięki czemu zyskasz więcej czasu na zapoznanie się z miejscem w którym jesteś. Po wielu trekkingach jakie odbyłem, zdecydowanie polecam drugą opcję. Nadmierny wysiłek i zmęczenie często nie pozwalały mi cieszyć się niezwykłymi miejscami w których akurat byłem. Warto zwolnić, przystanąć na chwilę, ostatecznie to nie wyścig, a na szlak wyruszamy dla siebie.



    Powiązane produkty

    © Copyright 2019 by e-Horyzont. All Rights Reserved.