Jak rozpoznać gwałtowną zmianę pogody?

Jak rozpoznać gwałtowną zmianę pogody?

Spis Treści

    Groźne zjawiska pogodowe wielokrotnie “dają nam znać” o swoim nadejściu już wcześniej. Dramatycznie wyglądające, postrzępione formacje chmurowe, a niekiedy pozornie białe i włókniste chmury, mogą przestrzec nas przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. Choć nie jest to łatwa sztuka, a podniebne wariację można ze sobą łatwo pomylić, warto zadbać o swoje bezpieczeństwo i nauczyć się je rozpoznawać…

    - CZYTAJ TAKŻE -

    Rozrost chmur kłębiastych

    Jedną z pierwszych oznak możliwości rozwoju burz, jest pionowy rozrost chmur kłębiastych Cumulus. Wskazuje to na niestabilność atmosfery i możliwy potencjał do rozwoju potężnych chmur Cumulonimbus. Białe i mocno skłębione wieżyczki, rozrastające się w pionie, mogą bardzo szybko osiągnąć stadium dojrzałe i stać się pełnoprawną chmurą burzową.

    Masa energii jest uwalniana, pnąc się w górę

    Należy pamiętać, że Cumulus który nie rozrasta się w pionie, nie jest groźny. Niebo często wypełniają chmury Cumulus, które cechują się stosunkowo płaską podstawą i większą rozciągłością poziomą niż pionową. Możemy je spotkać np. podczas dziennej bryzy w pasie nadmorskim. Nawet Cumulus rozrastający się w pionie, nie musi stać się chmurą burzową.

    Burzowe „kowadło”

    Chyba najbardziej rozpoznawalną cechą chmury burzowej widocznej z daleka jest tzw. kowadło. Oznacza ono, że chmura kłębiasta przeszła przez ostatnie stadium rozwoju i stała się chmurą kłębiasto-deszczową, mogącą generować wyładowania i szereg innych, niebezpiecznych zjawisk.

    Dobrze rozwinięte kowadło burzowe w okolicach Torunia

    Kowadło, zbudowane jest z kryształków lodu. Podczas gdy wznoszące się powietrze tworzące chmurę burzową, osiąga poziom równowagi (tzn. nie jest w stanie się dalej wznosić), rozlewa się na boki, tworząc wierzchołek chmury burzowej w postaci włóknistych pasm, rozciągniętych przez wiatr. Pod burzowym kowadłem dostrzegalna jest natomiast ciemniejsza i mocno skłębiona struktura chmury, w postaci kropelek wody.
    W ciepłej porze roku kowadła są najbardziej dostrzegalne, a niekiedy ich wierzchołek sięga kilkunastu km. Cumulonimbusy powstają jednak nie tylko późną wiosną i latem, ale też jesienią, zimą, czy wczesną wiosną. Wówczas ich wierzchołek może sięgać zaledwie kilku km, a samo kowadło nie będzie tak wyraziste. Mimo wszystko, taki Cumulonimbus również może stać się pełnoprawną burzą.

    Cumulonimbus w chłodnej porze roku

    Należy pamiętać, że nie zawsze ujrzymy kowadło. Niekiedy będzie ono zasłonięte innymi chmurami, a czasami rozwinie wręcz nad naszą głową. Warto jednak obserwować górne partie chmur w burzowe dni. Czasami możemy też spotkać osamotnione kowadło, które wędruje wysoko w troposferze, pozbawione dolnej części chmury. Nie jest ono groźne i zostało oderwane przez wiatr od “wypadującej” się skłębionej struktury Cb, zalegającej pod nim.

    Wyładowania atmosferyczne

    Wyładowania elektryczne to wizualna oznaka każdej burzy i bez nich o zjawisku burzy mówić nie możemy. Można wyróżnić min. wyładowania doziemne, międzychmurowe, oraz te między chmurą a powietrzem. Szczególnie niebezpieczne dla człowieka są wyładowania doziemne. Są w stanie wywołać pożar, poważnie poparzyć a nawet zabić.

    Najgroźniejszy typ wyładowań to zdecydowanie wyładowania dodatnie. Są to doziemne wyładowania atmosferyczne, pochodzące z górnej części chmury burzowej, czyli z tzw. kowadła. Kowadło ma dużo większą rozciągłość poziomą niż dolna strefa chmury burzowej, w związku z czym, wyładowanie dodatnie może uderzyć z dala od głównej strefy opadów. Zdarza się, że takowe wyładowanie pojawi się długo po przejściu strefy deszczu, już podczas widocznego słońca. Prawdopodobnie stąd wzięło się powiedzenie “grom z jasnego nieba“.

    Wyładowanie doziemne nad Gdynią

    Czy jeśli widzimy wyładowania, powinniśmy natychmiast się schować? Ciężko na te pytanie wprost odpowiedzieć. Warto schować się w momencie usłyszenia pierwszych pomruków burzy. Być może zauważalne wyładowania mają związek z burzą, która utworzyła się niedaleko nas i oddala się, nie jest jednak powiedziane, że nie zbliża się do nas. Jeśli kowadło rośnie, a pomruki są coraz głośniejsze, należy natychmiast znaleźć schronienie. Nie wiemy też jak szybko burza do nas dojdzie. Może przemieszczać się bardzo powoli, a niekiedy dotrzeć do nas w czasie nie dłuższym niż 15 minut.
    W niektórych sytuacjach, zwłaszcza w nocy, błyski będą widoczne mimo bardzo dalekiej odległości od burzy, która może wynosić nawet kilkadziesiąt km. Nie usłyszymy wówczas grzmotów i póki tak jest, jesteśmy bezpieczni.

    Smugi opadów

    Widoczne pod chmurą burzową smugi będące efektem opadów, same w sobie nie są groźne. Na otwartej przestrzeni mogą nam jednak pomóc w ocenieniu przybliżonej lokalizacji centrum burzy, a w niektórych przypadkach zlokalizować opad gradu czy silne porywy wiatru.
    Gęste i bardzo ciemne smugi opadowe mogą nam sugerować opad o bardzo dużej, a niekiedy wręcz nawalnej intensywności. Czasami możemy zaobserwować stosunkowo wąską i “białą” smugę, która może wskazywać na opad krupy śnieżnej lub gradu. Istnieje pewna teoria, że na opad gradu wskazuje zielonkawy odcień strefy opadowej. Ma ona jednak tyle samo przeciwników co i wrogów, a jedne z badań wykazały nieduży udział gradu w zielonej barwie burzy.

    Wczesno-wiosenny Cumulonimbus nad Toruniem, z wyraźnymi smugami związanymi z opadem krupy śnieżnej

    Smugi opadowe mogą nam zasugerować coś więcej niż sam rodzaj czy intensywność opadu. W niektórych przypadkach możemy wykryć również silne porywy wiatru, związane ze zjawiskiem downburst/microburst. Tak było min. w lipcu 2015 r., podczas przechodzenia burz nad Zatoką Pucką. W obszarze zaznaczonym strzałką widać wyraźne “wywiewanie” dolnych partii opadów do przodu i na boki, świadczące o oddziaływaniu silnego wiatru w tym rejonie.

    Chałupy, lipiec 2015

    - CZYTAJ TAKŻE -

    Wał szkwałowy

    Wał szkwałowy, określany jest poprawnie jako chmura Arcus, a czasami nazywany chmurą szelfową. Wg Światowej Organizacji Meteorologicznej, jest to pozioma rolka, z mniej lub bardziej postrzępionymi krawędziami, występująca w przedniej dolnej części chmury (zwykle Cumulonimbus).
    Chmury Arcus powstają w wyniku oddziaływania tzw. prądu zstępującego burzy, czyli spadającego z burzy chłodnego powietrza wraz z deszczem. Gdy to dociera do powierzchni, napiera na nią, wypychając ciepłe i wilgotne powietrze zalegające przed burzą do góry. To następnie kondensuje się i tworzy rozległą, poziomą chmurę wzdłuż całego czoła burzy.

    Fragment masywnego wału szkwałowego, podczas przechodzenia nawałnicy z 11 sierpnia 2017 nad Zatoką Pucką

    Chmury szelfowe mogą towarzyszyć gwałtownym układom burzowym (jak było to np. 11 sierpnia 2017), a niekiedy nawet komórkom opadowym, które nie są burzami. Można jednak założyć, że im bardziej masywny i poszarpany wał, tym groźniejsza będzie burza, aczkolwiek nie jest to reguła. Warto jednak mieć na uwadze, że może być to oznaka silnych porywów wiatru, związanych z burzą i lepiej nie lekceważyć jego nadchodzenia.

    Chmura stropowa

    Chmura stropowa to typowa cecha tzw. superkomórki burzowej, czyli najgroźniejszego typu burzy. Pojawia się jako “obniżenie” pod podstawą chmury burzowej, w obrębie rotującego prądu powietrznego (mezocyklonu). Ten rotujący prąd wstępujący, to cecha, która odróżnia superkomórkę od reszty burz, w których prąd powietrza nie rotuje.
    Chmury stropowe występują zwykle w tylnej lub bocznej strefie burzy, tuż przy głównej strefie opadów, w miejscu w którym nie pada deszcz, choć w ich sąsiedztwie możemy mieć czasami do czynienia z dużym gradem. Nie należy mylić chmury stropowej z wałem szkwałowym, który występuje na czele burzy. Może ona przypominać swoim kształtem dzwon. Obserwując chmurę stropową z bliska, zwykle możemy dostrzec cechy rotacji. Gdy rotacja jest szybka,  a kropelki chmury pojawiają się coraz bliżej powierzchni, należy czym prędzej znaleźć schronienie, gdyż możliwe jest zejście trąby powietrznej.

    W prawej części kadru widoczna główna strefa opadów, w lewej natomiast chmura stropowa z przebijającym się słońcem w tle

    (okolice Uniejowa, czerwiec 2016)

    Nie wszystkie chmury stropowe są w stanie generować trąby powietrzne, a można wręcz powiedzieć, że tylko nieliczne z nich. Mimo wszystko ich zaobserwowanie, może sugerować nam, że możemy mieć do czynienia z superkomórką burzową. Czasami chmurę stropową możemy obserwować nawet w towarzystwie promieni słonecznych.

    Linia oskrzydlająca

    Linia oskrzydlająca to pasmo rozbudowanych w pionie chmur Cumulus, towarzyszących superkomórce burzowej. Występują one w sąsiedztwie rotującego prądu powietrznego, a im bliżej niego, tym Cumulusy bardziej rozbudowane (Piotrowski, 2017). To pasmo chmur nie jest groźne, aczkolwiek może nam sugerować bliskość superkomórki.
    Na poniższym zdjęciu przedstawiona jest omawiana linia Cumulusów, która występowała wcześniej w pobliżu chmury stropowej i zarazem mezocyklonu. Chmura stropowa została później “rozerwana” przez deszcz, podczas gdy dopływ ciepłego powietrza został odcięty (prawa część zdjęcia). Mimo wszystko, linia utrzymała się przez spory okres czasu.

    Linia oskrzydlająca obserwowana pod Świeciem, 2018

     

    Przebicie „kowadła”

    Widoczny z daleka w formie małej kopuły nad kowadłem chmury burzowej. Świadczy o silnym/bardzo silnym prądzie wznoszącym powietrza, który jest na tyle silny, by przebić się nad kowadło chmury burzowej. Może sugerować, że mamy do czynienia z groźną burzą lub superkomórką burzową. Przebicia te są łatwe do zlokalizowania na obrazach satelitarnych.

    Na koniec pamiętaj, że przewidywanie pogody to nie tylko telewizyjne i internetowe obrazki, ale przede wszystkim obserwacja tego, co dzieje się nad Twoją głową! Wybierając się na długą wędrówkę, warto więc czasami spojrzeć w niebo i sprawdzić czy nie szykuje się nagła zmiana pogody. Nie zapomnij też o zabraniu ze sobą kurtki przeciwdeszczowej. A jeśli takiej nie masz - sprawdź ofertę sklepu e-Horyzont!

    Zmiany pogody sfotografował i objaśnił

    Bartek Zastawny

    Team E-Horyzont

    Źródła:

    • Hamblyn R., Wielka księga chmur, Warszawa 2010, ISBN 978-83-7243-808-9, s. 22-31, s. 48-50
    • Piotrowski P., Atlas Chmur i Pogody, Warszawa 2017, ISBN 978-83-8059-326-8, s. 96-102
    • Ostrowski K., Radiosondaże, lowcyburz.pl/download/radiosondaze.pdf, dostęp: 5 maja 2019
    • Słownik Skywarn Polska, lowcyburz.pl/slownik-skywarn-polska/flanking-line/, dostęp: 5 maja 2019
    • weather.com/science/weather-explainers/news/green-sky-thunderstorm-hail, dostęp: 7 maja 2019
    • ww2010.atmos.uiuc.edu/(Gh)/guides/mtr/svr/comp/wall/dvlp.rxml, dostęp: 8 maja 2019
    • www.weather.gov/lmk/shelfcloudversusawallcloud, dostęp: 8 maja 2019


    Powiązane produkty

    © Copyright 2019 by e-Horyzont. All Rights Reserved.