Najciekawsze szczyty Bieszczadów, polecane szlaki, bieszczadzkie filmy. Co warto wiedzieć o Bieszczadach?

Spis Treści

    Bieszczady to bez dwóch zdań góry magiczne, wśród górskich turystów mają naprawdę wielu miłośników, którzy odwiedzają je nawet kilka razy w roku. Od dziesiątków lat przyciągają do siebie wędrowców, wabiąc ich ostatkami dzikiej przyrody, legendą polskiego "Dzikiego Zachodu", także mitem prawdziwej górskiej przygody - to właśnie Bieszczady potrafią w pełni zweryfikować nasze górskie umiejętności. I choć góry te bardzo się zmieniły od pionierskich lat powojennych, nadal można w nich znaleźć to, co najlepsze - odludne i dzikie górskie ostępy, pierwotną naturę, przestrzeń i wyzwanie.
    Zapraszam na wędrówkę w Bieszczady!

    O Bieszczadach słów kilka

    Bieszczady położone są na południowo-wschodnich krańcach Polski, na pograniczu ze Słowacją i Ukrainą. Są fragmentem wielkiego Łuku Karpat, ciągnącego się na przestrzeni przeszło 1300 kilometrów od Bratysławy po Żelazne Wrota nad Dunajem.
    W Polsce znajduje się ich część zachodnia - Bieszczady Zachodnie, które położone są między Przełęczą Łupkowską i Przełęczą Użocką. Natomiast wschodnia ich część - Bieszczady Wschodnie - należy do Ukrainy i ciągnie się od przełęczy Użockiej do przełęczy Wyszkowskiej, za którą mamy już Gorgany.
    Polskie Bieszczady Zachodnie podzielone są na kilka pasm górskich:

    • Pasmo Graniczne, ciągnące się wzdłuż granicy polsko-słowackiej i polsko-ukraińskiej pomiędzy przełęczami Łupkowską i Użocką, jego najwyższym szczytem jest Wielka Rawka (1307 m n.p.m.),
    • Pasmo Wysokiego Działu, z najwyższą Wołosanią (1071 m n.p.m.) i Chryszczatą (997 m n.p.m.),
    • Pasmo Durnej (979 m n.p.m.), Łopiennika (1069 m n.p.m.) i Falowej (968 m n.p.m.),
    • Pasmo Połonin, z najwyższym szczytem Bieszczadów - Tarnicą (1346 m n.p.m.),
    • Pasmo Otrytu, z Trohańcem (939 m n.p.m.).

    Bieszczady|Bieszczadzkie ślady przeszłości...

    Znaczna część Bieszczadów objęta jest ochroną w ramach Bieszczadzkiego Parku Narodowego (BdPN). Jego granice obejmują całe Pasmo Połonin (Smerek, Połoninę Wetlińską i Caryńską oraz Gniazdo Tarnicy i Halicza) a także wschodnią część Pasma Granicznego z Wielką Rawką. Na terenie BdPN można poruszać się jedynie po znakowanych szlakach, na wycieczki poza szlakiem konieczna jest zgoda Parku. Wstęp do Parku jest płatny, nie można na jego teren wprowadzać psów.

    Jak wędrować po Bieszczadach? Gdzie nocować?

    Nasze Bieszczady to góry najmniej zaludnione w Polsce, także najmniej zagospodarowane. Stosunkowo niewielka turystyczna baza noclegowa, rzadka sieć komunikacyjna oraz znaczne odległości między miejscami, w których można kupić zaopatrzenie, wymagają zabrania nieco większych zapasów prowiantu do plecaka. Niewątpliwie najtrudniejszym sposobem poznawania Bieszczadów jest wędrówka z namiotem, to kolejne kilogramy bagażu. Wymaga to naturalnie przynajmniej poprawnej kondycji, także dobrego plecaka i rozsądnego ekwipunku, wreszcie odpowiedniej ilości wolnego czasu. Dojazd w Bieszczady jest skomplikowany i czasochłonny, przestrzenie do przemierzenia dość duże - nie warto w nie jechać na mniej niż na tydzień. Dotyczy to też zresztą wersji bez namiotu, z noclegami w schroniskach turystycznych.
    Łatwiejszą formą turystycznej eksploracji Bieszczadów może być założenie stałej bazy w wybranym punkcie - schronisku, gospodarstwie agroturystycznym, kempingu. Z takiego miejsca można robić długie, całodniowe wycieczki "na lekko" - w takim wariancie można robić naprawdę długie trasy. Wadą tego rozwiązania jest konieczność powrotu do punktu wyjścia.
    Baza noclegowa w Bieszczadach dla klasycznych górskich wędrowców nie jest zbyt obfita. Niemniej przy wędrówce w stylu "z miejsca na miejsce" znalezienie co wieczór dachu nad głową nie jest zbyt trudne. Na bieszczadzkich szlakach nocleg znajdziemy w schroniskach PTTK, BdPN, uczelnianych, prywatnych i PTSM oraz kilku bazach namiotowych (czynnych w sezonie letnim) - oto najciekawsze:

    • Schronisko PTTK w Komańczy
    • Studencka Baza Namiotowa w Rabem (pod Chryszczatą)
    • Schronisko w Smolniku nad Osławą (prywatne)
    • "Chata na końcu świata" - schronisko w Łupkowie (prywatne)
    • Bacówka PTTK pod Honem, Cisna
    • Schronisko PTTK w Jabłonkach
    • Studencka Baza Namiotowa w Łopience
    • Bacówka PTTK w Jaworzcu
    • Schronisko PTTK w Wetlinie
    • Schronisko "Pod Wysoką Połoniną" w Wetlinie (prywatne)
    • "Chatka Puchatka" - schronisko Bieszczadzkiego Parku Narodowego na Połoninie Wetlińskiej (w przebudowie, nieczynne)
    • Harcerska Baza Namiotowa w Nasicznem (ZHP)
    • Bacówka PTTK pod Małą Rawką
    • Schronisko PTTK "Kremenaros" w Ustrzykach Górnych
    • Schronisko "Koliba" na Przysłupie Caryńskim (Politechnika Warszawska)
    • "Chata Socjologa" na Otrycie (prywatne)

    W niemal wszystkich wymienionych tu miejscach będziemy też mogli rozbić swój namiot.



    CZYTAJ TAKŻE:


    Najciekawsze szczyty Bieszczadów - propozycje wycieczek

    Poniższe propozycje dotyczą wycieczek całodniowych, wymagających dość dobrej kondycji, do podanych czasów marszu należy dodać jeszcze odpowiednią ilość czasu na postoje i odpoczynki. Do punktów początkowych najlepiej jest dotrzeć komunikacją publiczną - w okresie letnim główne drogi bieszczadzkie są dość dobrze obsługiwane przez autobusy rejsowe i rozkładowe pasażerskie busy, koszt takiego przejazdu wynosi kilka złotych. Przy planowaniu wycieczki warto założyć taki przejazd rano, na początek trasy, tak by wycieczkę kończyć pieszo w miejscu docelowym - na noclegu lub parkingu z naszym samochodem.

    • Gniazdo Tarnicy i Halicza
      (Wołosate - Tarnica - Przełęcz GOPR - Kopa Bukowska - Halicz - Rozsypaniec - Przełęcz Bukowska - Wołosate; szlaki: niebieski, żółty i czerwony GSB; 19 km, 950 m podejścia, 6,5 h marszu, 29 punktów GOT*)

    Najlepszym punktem startowym do wycieczki na Tarnicę i Halicz jest Wołosate, w którym możemy spróbować znaleźć nocleg, zostawić samochód, zrobić zaopatrzenie, itp. Na Tarnicę (1346 m n.p.m.) wspinamy się szlakiem niebieskim do Przełęczy pod Tarnicą, z której na szczyt wchodzimy i schodzimy szlakiem żółtym. Po powrocie ze szczytu ruszamy szlakiem czerwonym na wschód - to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, który zaczyna się w Ustroniu-Zdroju i biegnie przez niemal całe Beskidy i Bieszczady aż do Wołosatego. Szlak wiedzie nas przez Przełęcz GOPR (lub Przełęcz Goprowców) - jej nazwa pochodzi od letniej dyżurki GOPR, która przez wiele lat była tu rozstawiana. Na przełęczy odchodzi w lewo szlak na Krzemień (1335 m n.p.m.) i Bukowe Berdo (1312 m n.p.m.), my dalej za czerwonymi znakami wspinamy się na stoki Kopy Bukowskiej (1320 m n.p.m.).

    Bieszczady|Tarnica i Krzemień widziane ze szlaku pod Kopą Bukowską, na dalekim planie - Połonina Caryńska

    Szlak przebiega pod jej szczytem i prowadzi dalej na bliski już Halicz (1333 m n.p.m.), z którego otwiera nam się widok na dolinę Górnego Sanu i nieodległe ukraińskie Bieszczady Wschodnie. Ostatnim szczytem na szlaku jest Rozsypaniec (1280 m n.p.m.), z którego schodzimy na Przełęcz Bukowską. Widoczna z niej niewielka połonina (na południowy wschód) to Kińczyk Bukowski (1251 m n.p.m.), szczyt na którego zdobycie konieczne są zgody Bieszczadzkiego Parku Narodowego i Straży Granicznej (dojście bez szlaku).
    Z Przełęczy Bukowskiej wracamy już do Wołosatego, czeka nas jednak ok. 8 kilometrów dreptania po drodze szutrowej i kiepskim asfalcie.

    • Smerek, Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska
      (Kalnica - Smerek - Przełęcz M. Orłowicza -  Połonina Wetlińska - Berehy Górne - Połonina Caryńska - Ustrzyki Górne; szlaki: czerwony GSB; 23 km, 1600 m podejścia, 8,5 h marszu, 39 punktów GOT)

    Długa wycieczka wiodąca najpiękniejszymi bieszczadzkimi połoninami, zaczynamy ją w Kalnicy. Czerwone znaki Głównego Szlaku Beskidzkiego prowadzą nas z początku droga i punktu kasowego BdPN, a po przejściu mostu na  Wetlince - ścieżką, która zaczyna wspinać się na stoki Smereka (1222 m n.p.m.). W pewnym momencie las bukowy się kończy i wkraczamy na połoninę, za chwilę jesteśmy pod szczytem (szlak omija sam wierzchołek, możemy na niego wejść). Schodzimy teraz na Przełęcz Mieczysława Orłowicza, która oddziela Smerek od Połoniny Wetlińskiej, tu skrzyżowanie z żółtym szlakiem z Wetliny do Zatwarnicy oraz początek szlaku czarnego - do Jaworzca. My zaś idziemy dalej za znakami czerwonymi, które zaprowadzą nas na najwyższą kulminację Połoniny Wetlińskiej - Osadzki Wierch (1253 m n.p.m.). Z jego wierzchołka widać już drugi szczyt Połoniny  - Hasiakową Skałę (1232 m n.p.m.) i kultową "Chatkę Puchatka" - schronisko, które powstało tu w 1956 r. w budynku dawnej strażnicy Wojsk Ochrony Pogranicza.

    Bieszczady|Chatka Puchatka w zimowych barwach, jeszcze przed przebudową

    Przez wiele lat prowadził je słynny Lutek Pińczuk, dzierżawiąc je od PTTK. Kilka lat temu obiekt został przejęty przez Bieszczadzki Park Narodowy, który dokonał jego gruntownej przebudowy (jeszcze nie jest zakończona). Na czas przebudowy szlak został przesunięty o ok. 100 metrów w dół stoku, tak by omijał plac budowy. BdPN zapowiada otwarcie schroniska w roku 2022, czy tak będzie - czas pokaże.

    Bieszczady|Chatka Puchatka po przebudowie, na kilka tygodni przed oficjalnym otwarciem (sierpień 2022 r.)

    Mijamy schronisko i schodzimy do Berehów Górnych, możemy też żółtym i czarnym szlakiem zejść na nocleg na kempingu w Górnej Wetlince. W Berehach Górnych możemy zaopatrzyć się w prawdziwe owcze oscypki, które w tutejszej bacówce produkują bacowie z Podhala - należy przejść 1 km w stronę Ustrzyk Górnych.
    Czeka nas teraz wspinaczka na Połoninę Caryńską (1297 m n.p.m.), szlak przez teren dawnej bojkowskiej wsi wprowadza nas w las, po drodze mijamy stary cmentarz greckokatolicki i cerkwisko - miejsce po cerkwi, spalonej w roku 1946. Szlak przez las wyprowadza nas na Kruhły Wierch - główną kulminację Połoniny Caryńskiej, wcześniej natkniemy się tuż pod niewielką przełęczą (siodłem) na źródełko. Schodzimy na kolejne siodło, na którym spotykamy szlak zielony z Przełęczy Wyżniańskiej i Bacówki PTTK pod Rawkami. Na kolejnej kulminacji zielone znaki skręcają na Przysłup Caryński, my natomiast schodzimy szlakiem czerwonym do Ustrzyk Górnych.

    • Wielka Rawka i Krzemieniec
      (Przełęcz Wyżniańska - Bacówka pod Rawkami - Mała Rawka - Wielka Rawka - Krzemieniec - Riaba Skała - Paportna - Jawornik; szlaki: zielony, żółty, niebieski (graniczny), żółty i zielony; 24 km, 1300 m podejścia, 8,5 h marszu, 37 punktów GOT)

    Naszym punktem początkowym jest Przełęcz Wyżniańska, z której po kilkunastominutowym spacerze docieramy do Bacówki PTTK pod Rawkami. Tu warto skosztować słynnych pierogów z jagodami, cieszących się sławą jednych z najsmaczniejszych w całych Bieszczadach. Za schroniskiem wkraczamy w bukowy las, zielony szlak prowadzi nas aż na połoninę Małej Rawki (1272 m n.p.m.). Stąd szlakiem żółtym maszerujemy na nieodległą już Wielką Rawkę (1307 m n.p.m.). Można z niej zejść szlakiem niebieskim do Ustrzyk Górnych (na wschód), my jednak wybieramy kierunek zachodni. Niebieskie znaki szlaku granicznego wiodą nas na szczyt Krzemieńca (Kremenaros, 1221 m n.p.m.) - to trójstyk graniczny, jeden z sześciu takich punktów w Polsce, zbiegają się tu granice polsko-słowacka, polsko-ukraińska i ukraińsko-słowacka. Pamiątkowe zdjęcie jest tu nieodzowne!
    Czeka nas teraz dłuższy odcinek wędrówki szlakiem granicznym, który wiedzie górskim grzbietem wzdłuż granicy polsko-słowackiej. Stanowi on jednocześnie Wielki Europejski Dział Wodny, który oddziela zlewiska Morza Bałtyckiego i Północnego od Morza Czarnego, Adriatyku i Morza Śródziemnego. Niebieskie znaki szlaku doprowadzą nas do Riabej Skały (1199 m n.p.m.), z której schodzimy szlakiem żółtym przez Paportną (1198 m n.p.m.) i Jawornik (1021 m n.p.m.) do Wetliny.

    • Okrąglik i Jasło
      (Smerek /
      wieś/- Berdo - Fereczata - Okrąglik - Jasło - Małe Jasło - Cisna; szlaki: czerwony GSB; 16,5 km, 900 m podejścia, 5,5 h marszu, 26 punktów GOT)

    Wycieczkę rozpoczynamy w Smereku, z którego czerwone znaki Głównego Szlaku Beskidzkiego prowadzą nas przez Fereczatą (1102 m n.p.m.) na szczyt Okrąglika (1101 m n.p.m.). Tu spotykamy niebieski szlak graniczny, my jednak wybieramy nadal znaki czerwone i wspinamy się na szczyt Jasła (1153 m n.p.m.). Rozciąga się z niego fantastyczna panorama na niemal całe polskie Bieszczady, widoczne są Hyrlata z Rosochą, Wysoki Dział, Pasmo Łopiennika, Połoniny Smereka i Wetlińska, dalej Połonina Caryńska i Rawki z Krzemieńcem. Ze szczytu maszerujemy dalej, ku nieodległemu Małemu Jasłu (1097 m n.p.m.). Szlak przez Rożki (855 m n.p.m.) opada ku Cisnej, po drodze mija obelisk upamiętniający miejsce katastrofy śmigłowca Mi-8, który rozbił się w tym miejscu w roku 1991. Wycieczkę kończymy na głównym skrzyżowaniu w Cisnej, stąd niedaleko mamy do Bacówki PTTK pod Honem.

    • Na Wysoki Dział - Chryszczata i Wołosań
      (Komańcza - Prełuki - Duszatyn - Jeziorka Duszatyńskie - Chryszczata - Przełęcz Żebrak - Jaworne - Wołosań - Sasów - Berest - Osina - Hon
      - Cisna; szlaki: czerwony GSB; 30,5 km, 1450 m podejścia, 10 h marszu, 45 punktów GOT)

    To bardzo długa trasa, którą można jednak rozbić na dwa etapy, z noclegiem w rejonie Chryszczatej. Wycieczkę zaczynamy w centrum Komańczy, z której czerwonym szlakiem GSB wyruszamy na wschód. Pierwszy jej etap wiedzie nas do Prełuk, skąd ścieżką w górę rzeki Osławy podążamy do Duszatyna. Tu szlak zaczyna się wspinać na główny grzbiet Wysokiego Działu. W drodze na Chryszczatą mijamy słynne Jeziorka Duszatyńskie, powstałe w roku 1907 w wyniku osuwiska zbocza, które zatamowało bieg potoku Olchowatego. Natkniemy się też na cmentarz wojenny żołnierzy I wojny światowej.

    Bieszczady|Jeziorko Duszatyńskie

    Na szczycie Chryszczatej (997 m n.p.m.) znajdziemy kamienny cokół, dalej szlak prowadzi nas na Przełęcz Żebrak. Jeśli myślimy o noclegu, najlepszym dla niego miejscem będzie Studencka Baza Namiotowa w Rabem, do której zaprowadzi nas żółty szlak łącznikowy odchodzący jeszcze przed przełęczą w lewo. Jeśli go przeoczymy, do bazy możemy także dotrzeć drogą z przełęczy. To niedaleko, obydwa odcinki zajmują ok. 3 kwadranse marszu. Możemy się pokusić też o nocleg na samej przełęczy - w pobliżu przełeczy znajduje się źródełko, należy z przełęczy zejść kilkaset metrów drogą w kierunku Woli Michowej. Kolejny etap to długi marsz szczytami Wysokiego Działu, z najwyższym jego wzniesieniem - Wołosanią (1071 m n.p.m.). Dalej powoli już tracimy wysokość, by minąwszy Hon (820 m n.p.m.) gwałtownym zejściem trafić wprost do Bacówki PTTK pod Honem i dalej do Cisnej.

    Co warto zabrać na bieszczadzkie szlaki?

    Do wędrówki powinniśmy odpowiednio się przygotować, Bieszczady są dość wymagające. A zatem - co zabrać na bieszczadzkie szlaki?



    CZYTAJ TAKŻE:


    Bieszczadzkie atrakcje które warto odwiedzić

    Bieszczadzka kolejka leśna (wąskotorowa)

    To klasyczna atrakcja Bieszczadów, nie tylko dla dzieci. Możemy wybrać się na przyjemną przejażdżkę "bieszczadzką ciuchcią" z Majdanu koło Cisnej do Balnicy (na zachód) lub do Dołżycy (na wschód). Część kursów prowadzona jest klasycznym parowozem.

    Bieszczady|''Jedzie bieszczadzka ciuchcia, sypie, strzela iskrami, taka co przed stu laty jeździła z traperami...''

    Aktualny rozkład jazdy, bilety znajdziecie na stronie kolejka.bieszczady.pl.

    Stadnina koni huculskich w Wołosatem

    Zachowawcza Hodowla Konia Huculskiego w Wołosatem to stadnina prowadzona przez Bieszczadzki Park Narodowy. Zobaczymy tu konie huculskie, niezwykłej, pierwotnej rasy koni górskich. I choć są dość rzadko spotykaną rasą, hodowaną tylko w górach, znamy je z... kina.

    Bieszczady|Hucuły pod Tarnicą

    Często pojawiają się na dużym ekranie, np. wiele hucułów z Wołosatego grało w filmie "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana. Warto je zobaczyć, można też wykupić jazdę na padoku lub w terenie, wycieczkę bryczką, w zimie - kulig. Informacje o stadninie - na stronie Parku: bdpn.pl.

    Bieszczadzkie cerkwie

    O bieszczadzkich cerkwiach mówi się, że to "czas zaklęty w drewnie". Tylko dla kilku z nich - mimo wojny, Akcji "Wisła" i kilkudziesięciu lat PRL-u - historia okazała się łaskawa i przetrwały. Warto je odwiedzić.

    Bieszczady|Cerkiew w Turzańsku

    Najciekawsze i najpiękniejsze zobaczymy w Rzepedzi, Turzańsku, Komańczy, Smolniku nad Osławą, Roztokach Dolnych, Łopience, Chmielu, Polanie, Smolniku nad Sanem, Czarnej, Michniowcu i Bystrem.

    Zapora wodna na Sanie w Solinie

    Słynna zapora na Sanie, zbudowana w latach 60-tych ubiegłego wieku. W zatopionej dolinie pozostało kilka dawnych wsi (Solina, Teleśnica Sanna, Horodek, Sokole, Chrewt i część Wołkowyi), ich mieszkańców wysiedlono. zapora ma 664 m długości i 82 m wysokości, zaś Zalew Soliński - 2200 ha powierzchni.

    Bieszczady|Zapora w Solinie

    Budowę zapory uwieczniono m.in. w filmie "Chudy i inni", o którym więcej w rozdziale o bieszczadzkich filmach.

    Żubry w Mucznem

    W Mucznem warto odwiedzić Pokazową Zagrodę Żubrów, których stado żyje tam w naturalnym otoczeniu. Odwiedzać ją można w godzinach 9.00-19.00, karmienie jest w godz. 13.00-14.00, zwiedzanie jest bezpłatne.

    Bieszczady

    Oglądanie żubrów ułatwiają platformy widokowe. Żubry w tym stadzie pochodzą z linii górskiej (białowiesko-kaukaskiej), przybyły tu z hodowli w Polsce, Francji, Niemczech i Szwajcarii.

    Wypalanie węgla drzewnego

    Jadąc przez Lutowiska warto zatrzymać się w Plenerowym Muzeum Wypału Węgla Drzewnego, by zobaczyć, jak wypalano kiedyś węgiel drzewny i jak robione jest to obecnie. Czynne retorty do wypału znajdziemy też w kilku miejscach podczas wędrówek po Bieszczadach, np. w Łopience, Balnicy i Suchych Rzekach.

    Do źródeł Sanu i Grobu Hrabiny w Siankach

    (Bukowiec /parking płatny, kasa - bilety do BdPN/ - Beniowa  -Sianki - Wierszek - Źródła Sanu; ok. 10 km, 200 m podejścia, 2 h marszu, 12 punktów GOT)

    To słynny "Worek Bieszczadzki" czyli ta część Bieszczadów, która przez dziesiątki lat PRL-u była zamknięta dla turystów i można tu było chodzić jedynie nielegalnie. Odwiedziny nieistniejącej wsi Sianki i dojście pod Przełęcz Użocką w pobliże źródeł Sanu wymagają dłuższej pieszej wycieczki z Bukowca (1). Wychodząc z parkingu wybieramy ścieżkę przyrodniczo-historyczną "W dolinie Górnego Sanu" (znaki niebieskie) i idziemy przez nieistniejące górskie wsie (2) - ruiny folwarku Stroińskich, mijamy torfowiska i bobrowe żeremia aż do umownych źródeł Sanu. W miejscu gdzie były dawne Sianki możemy zobaczyć słynny Grób Hrabiny (3). Następnie wspinamy się na (4) widokowy Wierszek (871 m np.p.m.) i idziemy ścieżką do jednego ze źródeł Sanu. Szlak kończy się niestety przed granicą, główne źródło Sanu jest po jej drugiej stronie i dojście do niego nie jest niestety możliwe.
    Powrót tą samą drogą, można też wybrać wariant ścieżką rowerową (podobny dystans).

    * Punkty GOT podawane w tekście mogą się różnić od wyliczeń serwisu mapa-turystyczna.pl. Zgodnie z Regulaminem Górskiej Odznaki Turystycznej punkty są zliczane według zasady 1 km trasy = 1 pkt GOT, 100 metrów podejścia = 1 pkt GOT. Punkty się sumują, zaokrąglamy je w górę, zejście nie jest liczone. Więcej - w o górskich odznakach turystycznych (link poniżej).

    Filmy z Bieszczadami w tle

    Bieszczady nie raz trafiły na ekrany, tu chciałbym przedstawić kilka tytułów, do których zawsze z przyjemnością  wracam. Nie tylko z powodu fantastycznych górskich plenerów, choć nie ukrywam, że odkrywanie w filmie miejsc które się zna, sprawia wiele radości. Oto one.

    "Baza ludzi umarłych"
    reż. Czesław Petelski, 1959 r.

    Baza ludzi umarłych

    Film, który powstał na podstawie książki Marka Hłaski "Następny do raju", opowiada o pracy kierowców wielkich ciężarówek, pracujących zimą przy zwózce drzewa w Bieszczadach. Wprawdzie plenery górskie zapewniły sudeckie Góry Bialskie w okolicach Lądka Zdroju, to klimaty bieszczadzkie są tu oddane doskonale.
    W obsadzie filmu same gwiazdy ówczesnego polskiego kina, zobaczymy tu m.in. Emila Karewicza, Leona Niemczyka, Romana Kłosowskiego, Teresę Iżewską i Tadeusza Łomnickiego. Film trudny, naprawdę wart obejrzenia. Polecam. Poniżej - w całości.

    "Wilcze echa"
    reż. Aleksander Ścibor-Rylski, 1968 r.

    Wilcze echa

    Pierwszy polski western (i chyba jedyny). Powojenne Bieszczady, bandyci, piękna kobieta i jedyny sprawiedliwy, jak Gary Cooper w filmie "W samo południe". A w obsadzie - Irena Karel, Bruno O'ya, Marek Perepeczko. I wspaniałe połoniny, Ustrzyki Dolne, Hoszów, jest nawet dolina Wisłoka w Beskidzie Niskim...
    Naprawdę warto, a dla miłośników Bieszczadów pozycja obowiązkowa. Poniżej - w całości.

    "Chudy i inni"
    reż. Henryk Kluba, 1969 r.

    Chudy i inni

    Filmowa ballada o kilku ludziach pracujących przy budowie wielkiej zapory wodnej, nakręcona w autentycznych plenerach podczas budowy zapory na Sanie w Solinie. W obsadzie znów gwiazdy, m.in. Marian Kociniak, Leon Niemczyk, Wiesław Gołas, Franciszek Pieczka, Ryszard Pietruski, Wiesław Dymny i Ryszard Filipski. Warto!
    Poniżej - w całości.

    "Na granicy"
    reż. Wojciech Kasperski, 2016 r.

    Na granicy

    W bieszczadzkiej chacie gdzieś na przysłowiowym "końcu świata" ojciec z dwoma synami natykają się na bezwględnego przemytnika, dochodzi do konfrontacji...
    Sprawnie nakręcony film sensacyjny, z bardzo dobrą obsadą. I w fantastycznych bieszczadzkich plenerach!

    "Wataha"
    reż. Kasia Adamik, Michał Gazda, Olga Chajdas, Jan P. Matuszyński, 2014-2019 r. (serial, 16 odcinków w 3. sezonach)

    Wataha

    Nakręcony przez HBO serial sensacyjny o pracy funkcjonariuszy Straży Granicznej w Bieszczadach. Niezła fabuła i doskonale sfilmowane Bieszczady, a dodatkowym atutem jest muzyka zespołu Tołhaje. Kto jeszcze go nie widział, niech zobaczy, polecam. Serial dostępny jest na platformie HBO MAX.



    CZYTAJ TAKŻE:


    Powiązane Wpisy

    Powiązane produkty